Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
90 postów 654 komentarze

Krukowisko

Kruk63 - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Adwokat diabła!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Osobiście uważam, że rzeczywistość polityczna na świecie jest jeszcze bardziej zakręcona, niż ta którą starałem się opisać w notce. Uczyniłem tak aby nie zaciemniać obrazu zagrożeń.

W Polsce chyba już  wszyscy politycy zgodnie potępiają Rosję, a w szczególności jej prezydenta Putina, przypisując mu iście diabelskie przymioty. Niestety rzeczywistość nie jest tak jednowymiarowa, jak to sobie proste umysły wyobrażają. Dlatego, aby nakreślić trochę bardziej rzeczywisty jej obraz, z niechęcią muszę podjąć się tej niewdzięcznej roli advocatus diaboli.

Po pierwsze: Czy Rosja nam zagraża?

Osoby odwiedzające rosyjską prowincję opisują zupełnie inny jej obraz, niż ten który można dostrzec z Moskwy czy Petersburga. Przede wszystkim wszędzie widać oznaki rozkładu. Upadłe zakłady przemysłowe, porzucona ziemia uprawna, rozwydrzone do granic struktury urzędnicze. Faktycznie, człowiek radziecki na trwale już wpisał się w tamtą ziemię, znacząc swoją obecność odorem rozkładu. Można zaryzykować twierdzenie, że Rosja utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki ropie i gazie, oraz przekonaniu swoich obywateli o znaczeniu ich ojczyzny w świecie. Czy taki kraj zyskałby cokolwiek na niesprowokowanej agresji na kraje sąsiadujące? Czy też (po masowym potępieniu i blokadzie gospodarczej ze strony świata) stoczyłby się na dno upadku? Dla mnie oczywista jest ta druga ewentualność. Dlatego zapewnienia prawie wszystkich naszych polityków i głównych ścieków informacji o realnym zagrożeniu ze strony Rosji, między bajki wkładam.

Po drugie: Czy Rosja może się czuć zagrożona?

Biorąc pod uwagę przedzawałowy stan gospodarki Rosji oraz niezmierzone zasoby surowców, można powiedzieć, że dla Chin, lub USA, Rosja stanowi obecnie nie tylko smaczny kąsek, ale też gwarancję wygrania rywalizacji z głównym graczem w układzie Chiny-USA. W każdym z przypadków kiedy to albo Stany będą kontrolować politycznie i gospodarczo Rosję, albo Chiny zagarną dla siebie Syberię, ten który posiada bogactwa Rosji, automatycznie staje się niekwestionowanym (i trwałym) władcą Świata. Jedyna nadzieja Rosji w posiadaniu takiego uzbrojenia, które zniechęci każdego, kto nastawałby na jej dobra. Jednak nowoczesne uzbrojenie kosztuje krocie i pewnie obecna mizeria Rosji po części wynika z pędu ku lepszej broni. Długo tak nie pociągną.

Po trzecie: Czy są przesłanki świadczące na przygotowaniu wojny z Rosją przez Stany Zjednoczone Ameryki?

Biorąc pod uwagę obecny, napięty stan relacji Moskwa-Waszyngton, można zdecydowanie potwierdzić taką tezę. Arogancka postawa Anglików w związku z zamachem na podwójnego agenta, wtrąciła Rosję w stan bez możliwości manewru w Syrii. Jeżeli przy obecnych relacjach, USA zapewne przy współudziale Anglików, zaatakują wojska Assada dobijające resztki Isis w prowincji Ghouta, to wówczas wystąpią przeciwko prawu międzynarodowemu, bo nikt ich tam nie zapraszał i przeciwko Rosji, która jak wiemy ciągle i oficjalnie (bo zaprosił ich tam prezydent Assad) wspiera Syryjczyków w walce z islamskimi partyzantami. W takiej sytuacji Putin będzie miał dwa wyjścia: odpuścić obronę Syryjczyków i poddać ten kraj hegemonii USA. Jednak w oczach swoich własnych obywateli dopuści się tym samym największej zdrady – zdradzi wielkość Matuszki Rosiji. Nie minie rok, jak masowe protesty finansowane z Waszyngtonu obalą moskiewskiego satrapę.

Ma też drugą opcję – użyje swoich możliwości militarnych i uderzy boleśnie np. zatapiając niszczyciel rakietowy US Navy. Jednak wszystko wskazuje, że jastrzębie znad Potomaku tylko na to czekają. Zapewne wykonają kilka niezbornych ruchów naszym lotnictwem – burząc kilka elektrowni albo central komunikacyjnych (słynne pociski JASSM, które kupiliśmy oczywiście słono przepłacając, tylko do tego się nadają), prowokując Rosjan do ataku na Europę. My, jako najlepszy sojusznik ukochanej Ameryki dostaniemy po dupie aż się będzie kurzyło, bo oprócz kurzu tutaj nic nie zostanie. A ukochana Ameryka, kiedy już Rosjanie rozciągną swoje wojska jak na patelni, uderzy pełną mocą.

Ciekawe, co będą wtedy robić Chińczycy?

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jeśli Rosja jest w stanie takiego rozkładu jak Pan to opisał - to dla nich najlepszym wyjściem jest wojna.

    O to chodziło?
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:57:20
    Właśnie tego nie chciałem pisać aby nie zaciemniać obrazu. Chazarzy nie potrafią niczego zbudować. Oni umieją tylko eksploatować. Dlatego Rosja wygląda tak jak wygląda. Poza tym podejrzewam że Rosja złożona w ofierze Bogu wojny była w planach od dawna. Tak więc dla pewnej części ruskiego establishmentu jest tak jak Pan napisał. Natomiast dla tych wyżej, Rosją i tak nie warto było się zajmować, skoro jest przeznaczona na ofiarę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:57:20
    Polska podejmie zdecydowane kroki wobec Rosji? MSZ ujawnia dwa potencjalne scenariusze. Wiceszef polskiej dyplomacji Bartosz Cichocki poinformował, że możliwe jest podjęcie przez Polskę kroków wobec Rosji w reakcji na próbę zabójstwa Siergieja Skripala. Jak się okazuje, w grę wchodzą dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze: działania na poziomie narodowym lub w koalicji państw. Wiceminister Cichocki pytany, czy Polska może przyjąć jakiegoś rodzaju sankcje wobec Rosji w związku z przeprowadzonym na terenie Wielkiej Brytanii atakiem chemicznym na byłego agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala i jego córkę Julię, przyznał, że brane są pod uwagę „kroki na poziomie narodowym i w koalicjach państw”. To gama różnych działań; najpierw je wprowadzimy w życie, a dopiero potem będziemy o nich mówić poinformował wiceminister Cichocki, który odpowiada w resorcie dyplomacji m.in. za sprawy wschodnie oraz politykę bezpieczeństwa. Zaznaczył jednocześnie, że Polska działa na rzecz wypracowania „wyrazistego stanowiska” w ramach UE i NATO, które wyrażałoby solidarność z Brytyjczykami wskazując przy tym na „odpowiedzialność i obowiązek Rosji” ustosunkowania się do zarzutów strony brytyjskiej „zamiast aroganckiego i cynicznego ich dezawuowania”. Działamy na rzecz podejścia do incydentu w Salisbury jako zjawiska w relacjach Rosji z Europą, a nie w dwustronnych relacjach między Moskwą a Londynem. Uważamy, że zostało narażone życie i bezpieczeństwo obywateli UE. Stało się coś bardzo niedobrego, świadczącego o kolejnym etapie degradacji polityki rosyjskiej w kierunku pełnej nieodpowiedzialności. Jeśli nie udzielimy zdecydowanej odpowiedzi na poziomie europejskim, transatlantyckim, to ta polityka będzie podlegała dalszej degeneracji w kierunku dla nas bardzo niebezpiecznym podkreślił wiceminister. Pytany, czy obecny moment sprzyja podniesieniu przez Polskę na forum międzynarodowym kwestii będących przedmiotem sporu z Rosją, np. w sprawie wraku rządowego Tu-154M, który cały czas przetrzymywany jest przez stronę rosyjską, wiceminister stwierdził, że rozmowy na ten temat prowadzone są „osobno”. Dopytywany, czy możliwe jest w najbliższym czasie skierowanie przez Polskę pozwu w sprawie zwrotu wraku do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze dodał, że ewentualne przyspieszenie w tej sprawie nie będzie miało związku ze sprawą Skripala, lecz „z zakończeniem procedur, analiz prawnych, które toczą się w MSZ”. Polska nie podda się pomysłom wymiany wraku na ustępstwa Polski na forum Unii i NATO. To się na pewno nie stanie. Nie będziemy płacić za coś, co i tak należy do nas zapewnił wiceminister spraw zagranicznych. Jednocześnie wiceszef polskiej dyplomacji wyraził zarazem nadzieję, że „społeczeństwa europejskie, obudzone incydentem w Salisbury, zwrócą uwagę także na postępowanie strony rosyjskiej przed i po katastrofie smoleńskiej”. W świetle zarzutów w sprawie ataku chemicznego w Salisbury, wcześniej w sprawie zestrzelenia MH17, przetrzymywanie wraku naszego samolotu rodzi coraz częściej pytanie, co Rosja ma do ukrycia dodał wiceszef MSZ.


    Ps..Coś chyba nie tak z dyplomacją państwową. Akurat w sprawie próby otrucia szpiega, Polska powinna wykazać większą wstrzemięźliwość i nie wybiegać przed szereg. Nasi politycy to już niczego się nie nauczą. Czy do nich kiedyś dotrze, że nie jesteśmy mocarstwem, że niedźwiedzia się nie drażni dla "zabawy", że obsikiwanie i gryzienie go po kostkach mija się z sensem? Ręce opadają, słów brak. Od 1945 po dziś dzień Polska, decyzją władz w Warszawie, zachowuje się jak najemny klakier opłacany złudą bezpieczeństwa gwarantowanego przez swojego opiekuna. Kiedyś podlegaliśmy wschodowi, teraz tracimy twarz dla zachodu. Polska nie prowadzi autonomicznej polityki opartej na prawdzie i twardych faktach. Kazano nam szukać broni masowego rażenia w Iraku - pojechalim w ciemno, żeby wielki brat się nie obraził. Kazano nam uznać niepodległość Kosowa i tym samym braciom Serbom odebrać ich terytorium? Uznalim, bo strach było odmówić prośbie Busha...Teraz każe nam się wierzyć, że Rosja stoi za otruciem jakiegoś agencika, którego wypuściła ze swojego więzienia kilka lat wcześniej... Może naprawdę Polska nie ma innego wyjścia i musi się zachowywać niegodnie...To wszystko mnie zasmuca. A teraz pytanie pouczające: Co na temat sprawy Skripala sądzi Finlandia? Rozumiem, że USA może sobie kroki jakieś podejmować, ale Polska? Tydzień ofensywy byśmy nie wytrzymali, a Angole na pewno nie przyjdą nam z pomocą, nawet USA. Rosja to jest nasz bliski sąsiad, więc powinniśmy prowadzić politykę neutralną. Coraz mniej mi się podoba pan premier. Ciekaw jestem kiedy Morawiecki albo ktokolwiek z jego rządu przyjmie zaproszenie od Grupy Bilderberg na spotkanie... Wtedy wszystko będzie jasne. I znowu Polska wybiega przed orkiestrę! Czy w Polsce naprawdę nie ma rozumnych elit? Czy są wyłącznie elyty o niewolniczych umysłach? Dobrze by było, żeby Polacy wyzbyli się ciągotek do niewolnictwa. Więcej godności. Polska obecnie nie ma, żadnego ale to żadnego interesu w wymachiwaniu zardzewiałą szabelką. Angole i tak mają jak zawsze mieli Polskę jeżeli nie w czterech literach to zawsze na ostatnich miejscach w rankingu ważności. Zawsze ale to zawsze Polskę rozgrywali. Brytyjczycy nie maja pojęcia honoru, w takim prawdziwym znaczeniu ani w takim w jakim pojecie honoru funkcjonuje wśród Polaków. Brytyjskie elity zawsze poświęcą Polskę dla swoich interesów. Nie wiem dlaczego polskie elity są więźniami jakiejś mitomanii? Jakiejś wszechogarniającej głupoty? Narobią kłopotów za które płacić musi Naród. A jak zrobi się gorąco, to niemal wszyscy uciekną z Polski? Jak z Izraelem trzeba odrobinę odwagi to podkulają ogon. A jak z Putinem to nie jest zupełnie nasza sprawa to zgrywają bohaterów. To co wyprawiają od grudnia zeszłego roku przechodzi już po prostu ludzkie pojęcie. Niestety, na najbliższe wybory nie idę (pierwszy raz od 1989 r.) bo już nie mam na kogo głosować.
  • autor
    ta rzeczywistość polityczna na świecie jest dosyć jasna,bo chodzi o dominację nad wszystkim .Rosja pomimo swoich takich zaszłości imperialnych które było stworzone za caratu ,specjalnie nie prowadziła wojen dla powiększenia swej życiowej przestrzeni.Dzisiaj najgrozniejszą formą polityczną jest syjonizm,którego przedstawicieli można znaleść na całym świecie,z tego by można wykreślić państwa azjatyckie .
    Ja mam wrażenie,że Putin dokładnie sobie zdaje sprawę kto jest jego naprawdę wrogiem,i w tym rozegraniu Polska dla niego nie jest problemem o ile nie przyzwolimy poddać się całkowitej dominacji syjonistów amerykańskich.
  • @dalmichal 10:01:00
    "Ja mam wrażenie,że Putin dokładnie sobie zdaje sprawę kto jest jego naprawdę wrogiem,i w tym rozegraniu Polska dla niego nie jest problemem o ile nie przyzwolimy poddać się całkowitej dominacji syjonistów amerykańskich. "

    Ten fragment wypowiedzi jest niezwykle celny.

    Polska dla Rosjan nie jest problemem o ile nie realizuje programu globalnej mafii żydowskiej. PIS i PO czyli ogólne solidaruchy oraz KK z JPII na czele dowodzą od 89r że realizują ściśle program globalnej mafii żydowskiej.

    Popierają wszystko do czego dąży globalna mafia żydowska (np podboje) i atakują wszystkich którzy stawiają op~r globalnej mafii żydowskiej.
    Wniosek jest jeden solidaruchy oraz kK nie reprezentuj`a interesów narodu Polskiego ale interesy globalnej mafii żydowskiej.

    Niby oczywiste od 89r ale warto wielokrotnie powtarzać i dowodzić że to prawda.
  • @Oscar 10:20:46
    Inquisitr: Rosja otrzymuje broń od UFO! Znaleziono wyjaśnienie niezwykłej mocy rosyjskiej broni. Przynajmniej takie zdanie przedstawił periodyk Inquisitr. Powołując się na znanych konspirologów, periodyk pisze, że Moskwa otrzymuje technologie od... kosmitów. Rzekomo właśnie dzięki pomocy przybyszy z kosmosu Moskwa zepsuła sprzęt niszczyciela Donald Cook, demoralizując amerykańskich dowódców, a teraz grozi USA w Syrii cytuje treść artykułu rosyjska telewizja RT. Amerykańscy specjaliści od teorii spiskowych przedstawili niesamowitą teorię pisze Inquisitr. Ich zdaniem rosyjskie siły zbrojne wykorzystują w Syrii zaawansowaną broń, opracowaną na podstawie tajnej umowy technologicznej między Moskwą i cywilizacjami pozaziemskimi. Sprawozdawca gazety "Veterans Today" James Preston twierdzi, że rosyjskie wojska dysponują takimi pozaziemskimi technologiami jak torpedy ponaddźwiękowe i pociski zdolne do wykonywania podczas lotu złożonych manewrów. Poza tym samoloty rosyjskich sił powietrznych są rzekomo wyposażone w system maskowania UFO, dzięki któremu statek powietrzny staje się niewidoczny lub niewykrywalny. Jak podkreśla periodyk, ten pomysł Prestona pod wieloma względami współbrzmi z teorią innego specjalisty i „demaskatora programu kosmicznego" Corey'a Gooda. Ten również twierdził, że czołowe mocarstwa światowe realizują tajne programy wojskowe, współpracując z kosmitami. Przedstawia się między innymi opinię, że 8,5 biliona dolarów, z których nie może się rozliczyć Pentagon, w rzeczywistości zostało wydane na tajny projekt kosmiczny. Ten statek kosmiczny przypominający statek Enterprise z serialu „Star Trek" został rzekomo wysłany w kosmos z supertajną misją. Moskwa również zawarła porozumienie z przybyszami w ramach programu kosmicznego Kosmosfera. Putin prawdopodobnie wznowił tę umowę z nienazwaną rasą kosmitów „podczas spotkania na Księżycu w marcu 2015 roku". Właśnie wówczas obiecali Rosji udostępnienie zaawansowanych technologii w celu wsparcia „interwencji państwa w Syrii". Konspirolodzy uważają, że z powodu niepohamowanej chciwości elity światowe weszły w zmowę z kosmitami przeciwko pozostałej ludzkości. Przypuszcza się, że władze ukrywają informację o kontaktach z cywilizacjami pozaziemskimi i wiedzę, która pozwoli na rozwiązanie problemów światowych z medycyną i żywnością. Przybysze wykorzystują chciwość elit rządzących i przygotowują się do zajęcia Ziemi do 2030 roku — twierdzą zwolennicy teorii spiskowych. W tym celu są rzekomo tworzone hybrydy, które integrują się w ludzkie społeczeństwo.
    Preston twierdzi, że terroryści Państwa Islamskiego (zakazane w Rosji PI) to najemnicy wspólnoty Iluminatów, współpracującej z Reptilianami. Według niego wielu uczestników ugrupowania terrorystycznego to klony i cyborgi stworzone dzięki technologiom inżynierii genetycznej tej rasy przybyszy. Zwolennicy teorii spiskowych uważają Reptilian za jedne z najbardziej złośliwych i bezwzględnych gatunków kosmitów, walczących o kontrolę nad naszym światem. Jedną z ich wad jest kanibalizm. Pomimo wysokiego rozwoju technologii Reptilianie na razie nie mogą zaatakować Ziemi. Chodzi o to, że walczą z nimi inni „potężni i życzliwi" kosmici, w tym Plejadianie i Arkturianie. Zdaniem konspirologów przybysze, którzy zawarli sojusz z Rosją, od dawna zmagają się z Reptilianami. Dlatego przekonali Putina, aby wprowadził wojska do Syrii i zaatakował pozycje Iluminatów, kontrolujących prezydenta USA Baracka Obamę i cały rząd USA. W charakterze przykładu w artykule podaje się incydent z 2014 roku, kiedy rosyjscy wojskowi testowali możliwości swojego systemu zagłuszania „oparte na technologiach pozaziemskich". Samolot bombowy Su-24 „wyposażony w ten sprzęt kosmiczny" przeleciał nad amerykańskim niszczycielem Donald Cook, niszcząc system radiolokacyjny i obronny statku. Powiadają, że niektórzy wysocy rangą amerykańscy oficerzy tak się zdenerwowali, że podali się do dymisji. Stracili nadzieję na to, że w razie zakrojonego na dużą skalę konfliktu amerykański potencjał wojskowy nie prześcignie rosyjskiego.
    Poza tym twierdzi się, że po incydencie Waszyngton pośpiesznie wycofał z Zatoki Perskiej swoje lotniskowce. „Stało się jasne, że USA nie mają skutecznych środków obrony przed rosyjskimi technologiami kosmicznymi" podsumowuje Inquisitr.

    Ps...Brednie chorych umysłów. Ktoś mocno pojechał na prochach. Inquisitr za cholerę nie wyjaśnia dlaczego Kosmici dają takie fora akurat Rosji a nie jakiejś innej nacji? Widać Kosmici uznali, że jankesi i parchy to skurwysyny a Rosjanie OK i trzeba ich wspierać! Co na to super-religijni? dobrze, niech dupą trzęsą. Czyli mam rozumieć, że od teraz w Hollywood wszelkie UFO będą lądować w Rosji, bo dotychczas lądowały tylko w USA i to ma wytłumaczyć biednym Amerykanom dlaczego Bóg się od nich odwrócił ? Stwierdzam wiec wszem i wobec, że Kosmici są niesprawiedliwi a co za tym idzie na ich globach panuje niesprawiedliwość czyli niczym się od nas nie różnią. w dodatku są antysemitami! Jedyną umowę z pozaziemskim panem Bogiem zawarł biblijny Abraham. Jeżeli jakieś siły pozaziemskie ingerują obecnie w sytuację polityczną to tylko w celu wypełnienia przez pana B, umowy z Abrahamem, która obiecuje temu ostatniemu, że jego pokolenie opanuje na stałe cały świat. Chociaż no nie do końca. Żydki mieli ściśle przydzielony teren coś jak kiedyś indiańskie rezerwaty w USraelu. Oprócz tych spłodzonych od niewolnicy Hagar, mieli nie wychodzić po za Eufrat i Rzekę Egipską. Cóż, dobry Bóg pewnie wiedział, że wielokrotnie beznapletkowi go zawiodą, okłamią, złamią umowę, zdradzą a zamiast usługiwać innym narodom (jako naród wybrany przez Boga) rozpierzchną się bezczelnie po całym globie. Nie nam śmiertelnikom oceniać Boskie zamysły.
  • @Oscar 10:20:46
    Rosyjski biznesmen w popłochu uciekł z Wielkiej Brytanii. Przedsiębiorca Siergiej Kapczuk, który ukrywał się przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości w Wielkiej Brytanii, oświadczył, że służby specjalne Zjednoczonego Królestwa chcą uczynić go kolejną ofiarą „gry" z Rosją. Taką informację Kapczuk przekazał w rozmowie z dziennikiem „Komsomolska Prawda". Jak opowiedział Kapczuk, po śmierci najbliższego towarzysza Borisa Bieriezowskiego Nikołaja Głuszkowa dotarły do niego brytyjskie media, które oznajmiły, że jego nazwisko także znajduje się na liście „wrogów Rosji", opublikowanej na stronie rosyjskiej ambasady w Wielkiej Brytanii. Głuszkow zajmował na liście pierwszą pozycję, Kapczuk dwunastą. Brytyjscy dziennikarze powiedzieli Kapczukowi, że jest kolejną ofiarą Rosji. Jak powiedział biznesmen, wywiad dla kanału SkyTV wyglądał raczej na przesłuchanie z żądaniem nagrania wideo dla Władimira Putina potępiającego politykę Rosji. Brytyjskie media opublikowały kolaż ze zdjęć Kapczuka i Putina i napisały, że biznesmen jest głównym wrogiem i krytykiem rosyjskiego prezydenta. Kapczuk uważa, że działania te wyglądały na splanowaną akcję. „Jaki był ich kolejny krok, mogłem się tylko domyślać. Rozumiałem, że nie interesuje się mną ani FSB, ani rosyjski wywiad. Ale według mnie brytyjskie służby specjalne mogą urządzić jakąś prowokację" powiedział biznesmen. Kapczuk postanowił opuścić kraj i wyjechał do kontynentalnej części Europy. Po wyjeździe wszystkie jego karty okazały się zablokowane. Z Europy Kapczuk podjął próbę nawiązania kontaktu z brytyjskimi mediami, żeby zdementować informację o konfrontacji z Putinem. Dziennikarze pytali Kapczuka między innymi o „sprawę Skripala". Biznesmen wyraził opinię, że korzyść z otrucia Skripala może mieć tylko premier Wielkiej Brytanii Theresa May, ale jego zdanie nie weszło na antenę programu.
  • @Oscar 10:20:46
    Europa ciągnie korzyści ze „sprawy Skripala". Politycy państw europejskich mają teraz nową zabawę usiłują wyciągnąć korzyści z napięcia między Londynem i Moskwą. Dotyczy to co najmniej tejże Wielkiej Brytanii i Polski, która kuje żelazo póki gorące. „Sprawa Skripala" obrasta w nowe „szczegóły". Nie są to jednak szczegóły śledztwa, które Londyn to prowadzi, to udaje, że prowadzi. I które, jak wtem powiedział szef brytyjskiego MSZ, będzie prowadzone z udziałem Rosji. Ale teraz jak gdyby znów bez jej udziału… Bo Boris Johnson wymyślił uszczypliwe, jak mu się zdało, rosyjskie „powiedzenie" o igle w stogu siana. W tym sensie, że Rosja ukrywa prawdę. Choć w oryginale igłę szukają, a nie ukrywają, a pozycja Rosji w głośnej sprawie otrucia w Salisbury jest taka, żeby połapać się w tym „stogu" europejskiego siana. Tymczasem przy akompaniamencie szelestu wysuszonej trawy rodzą się nowe mściwe inicjatywy. Brytyjska premier powiązała bezpośrednio kryminalny incydent z Siergiejem Skripalem i europejskie bezpieczeństwo energetyczne. Trafiła, oj jak trafiła! Pani May oświadczyła, iż poszukać należy alternatywy wobec rosyjskiego gazu na rynku UE i Wielkiej Brytanii, a przynajmniej ograniczyć jego zakup. Niska cena tego gazu wynoszona jest poza nawias jako „zbędny szczegół": jak to się w takich przypadkach mówi, „potem się tym zajmiemy", a w głowie tkwi „zagranica nam pomoże". „Nam" czyli Europejczykom, no a „zagranica", samo przez się USA. Tam śpią i widzą zbiornikowce ze swoim LNG wzdłuż europejskich brzegów… Jak to się sprytnie dzieje, że każdy chce wyciągnąć z kłótni z Rosją i jej konsekwencji własną korzyść, a w praktyce wygrywają Stany Zjednoczone. Na przykład taka Polska. Co jej do „sprawy Skripala". Nic. Warszawa omawia już nawet ewentualność wydalenia rosyjskich dyplomatów, żeby nie wypaść gorzej niż Londyn, i różne sankcje wobec rosyjskich firm, gotowa jest nawet naciskać na Niemcy, żeby te zrezygnowały z budowy gazociągu Nord Stream-2. Aż bierze ciekawość, jakie to jeszcze złowieszcze środki może „wyciągnąć" Europa ze sprawy Skripala? A one z pewnością będą, państwa UE już włączyły fantazje, i każde z nich szuka własnej korzyści. Korzystnej, rozumie się, dla USA.

    Ps..."Politycy państw europejskich mają teraz nową zabawę" ... ta zabawa trwa już od 11 września 2001 roku. Po wydarzeniach w Nowym Jorku i Waszyngtonie tajne służby państw zachodnich rozpuściły się jak dziadowskie bicze i widząc absolutną bezkarność wobec tego rodzaju akcji, dochodzi do nich jak za przyłożeniem czarodziejskiej różdżki zawsze wtedy, gdy aktualna agenda polityczna danego kraju tego wymaga. W tym miejscu pasuje jak ulał ta informacja:
    "W Szwajcarii wystawa tamtejszego odgałęzienia Tajnej Armii NATO "Gladio" została zamknięta natychmiast po otwarciu i ogłoszona do 2041 r. jako tajna. Podczas wystawy tajni bojownicy NATO chcieli świętować samych siebie."

    deutsch.rt.com/international/66697-geheimste-museum-welt-ausstellung-zu-gladio
  • @kula Lis 67 16:47:25
    niektórym ten temat kontaktów z obcymi cywilizacjami wydaję jak jakaś bajka,lecz i dla mię to wydaje się dosyć prawdopodobne
    Tak może już przeszło dziesięć lat był wywiad na antenie radiowej z byłymi radzieckimi akademikami,którzy potwierdzili ten fakt nawiązania kontaktów,jak i udostępnienie pewnych technologii
    Putin ostatnio przyznał ,że posiadają międzykontynentalne pociski samosterujące z drugą szybkością kosmiczną ,tak,że żaden system rakietowy nie jest w stanie ich zestrzelic

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej