Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 601 komentarzy

Krukowisko

Krzysztof Szotowicz - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Teoria spiskowa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Proroctwa - wierzyć, nie wierzyć, ... poczytać warto.

 

Od wieków wojny były zwykle wywoływane wtedy, gdy władca o agresywnych i zaborczych skłonnościach, węszył w niej interes w postaci ważnych zdobyczy terytorialnych lub materialnych osiągniętych kosztem słabszego sąsiada. Z reguły nie toczono wojen z powodu li tylko awanturniczej natury władcy lub grupy trzymającej władzę, a jeżeli już się zdarzała, zwykle obracała się przeciwko najeźdźcy. Były też (i są!!!) wojny religijne, toczone ponoć w imię ideologii, choć w rzeczywistości ich powód nie różnił się od tych pierwszych, a ideologia służyła za wygodną zasłonę faktycznych, czysto materialnych/politycznych motywów. Od niedawna, coraz częściej mamy do czynienia z osiąganiem zdobyczy terytorialnych i materialnych nie poprzez akcję militarną, ale poprzez działania pokątne, czyli np. połączone działania propagandowe, naciski wierzycieli i przekupstwo (działalność tzw lobbystów). Skutek zmasowanego użycia tych środków, przypomina okupację terenu przekładająca się na jej bezwzględną eksploatację. Doszło do tego, że rządzącym przestaje być potrzebne pojęcie narodu i państwa, tak potrzebne jeszcze w XIX i XX wieku, aby motywować poddanych do udziału w wojnach. Coraz częściej słychać że państwo to anachronizm. Teraz największe zdobycze osiąga się poprzez rozmydlenie pojęć, rozbudzenie potrzeb i podpisany papier.

Dlaczego więc tyle ostatnio hałasu o wojnie?

Po pierwsze straszenie wojną, jako element oddziaływania psychologicznego w dalszym ciągu posiada dużą moc oddziaływania i można za jego pośrednictwem dużo spraw załatwić . Po drugie pokątne zdobycze najłatwiej uzyskuje się działając z pozycji siły, a kwestia, kto jest najsilniejszy na świecie, znowu stała się aktualna. Po trzecie, światowe elity od dziesięcioleci forsują przekonanie, że Ziemia jest przeludniona i na dobrą sprawę nasz glob powinna zamieszkiwać 1/16 obecnej populacji, a nikt jeszcze nie wymyślił lepszego sposobu na depopulację, jak odcięcie od systemu podtrzymania życia, uzależnionych od niego ludzi, a to najlepiej czyni właśnie wojna na światową skalę. Tak więc światowe elity, do wprowadzenia w życie swoich planów, potrzebują wojny globalnej, a taką najłatwiej wywołać podczas sporu o prymat światowy. Blok Sowiecki jakoś nie spełnił pokładanych w nim nadziei, więc zamiast niego wykreowano innego pretendenta – Chiny. Może czynnikiem dyskwalifikującym okazała się romantyczna natura ludów słowiańskich, w głębi ducha niezdolnych do ślepego posłuszeństwa i okrucieństwa ponad ludzką miarę. Za to Chiny z tysiącletnią tresurą poddanych w oddaniu słusznej sprawie, idealnie wpisują się w plan działania. Problem z Chińczykami jest tylko jeden. Chińska sztuka walki/wojny preferuje wykorzystanie impetu przeciwnika i stąd trudno ich sprowokować do pierwszego uderzenia, a to z kolei jest niezwykle ważny element motywacji do działania drugiej strony – obywateli zachodniego świata. Wychowani na standardach poszanowania suwerenności innych krajów (he he), nie lubią działać z pozycji silniejszego, jak już, to z pozycji mądrzejszego. Dlatego zachodni świat musi wierzyć że działa w imię wolności, sprawiedliwości i demokracji, a tego nie da się pogodzić mocarstwowym podejściem do polityki, realizowanym na szczytach władzy. Pewnie dlatego tam jest tyle hipokryzji. Z powyższego wynika, że władcy mają problem ze skłonieniem Chin do ataku. Myślę, że można to zrobić, podduszając ich gospodarkę, poprzez blokadę dostaw ropy z Iranu (to dlatego ten kraj znalazł się ostatnio na celowniku administracji amerykańskiej) i jednocześnie odsłaniając miękkie podbrzusze Rosji, skłaniając tym samym Chiny do szukania ropy na Syberii. Rosja może się odsłonić, prowadząc akcje militarne w Europie skupiając tutaj większość swoich sił militarnych, dając tym samym sposobność Chińczykom do ataku. Jako zadeklarowany zwolennik teorii spiskowych, uważam, że rządy wszystkich krajów (z naprawdę nielicznymi wyjątkami) stanowią jedną drużynę, a te wszystkie zabiegi opisane wcześniej, są lub będą prowadzone tylko po to, aby wytworzyć potrzebę spontanicznego działania u prostych ludzi. To dlatego jesteśmy świadkami zupełnie nieracjonalnych posunięć rządów całkiem poważnych krajów w ostatnich czasach. Zwykle kładzie się je na karb zamieszania w polityce międzynarodowej i finansach, jednak patrząc na nie ze spiskowego punktu widzenia, wszystkie doskonale wpisują się w generalny plan depopulacji. Podobnie rzecz się ma z Rosją. Ten wielki kraj przejęty brutalnie przez międzynarodową finansjerę w 1917 roku (to jeden z głównych przykładów zasłaniania interesów ideologią), działa w sposób wybitnie nieracjonalny. W ostatnich kilku latach mieliśmy przykłady czy to w Zachodniej Ukrainie czy w Syrii, kiedy będąc o krok od realizacji swojego interesu, ustępował w czasie negocjacji, sprowadzając sprawę do stanu wcześniejszej nierównowagi. Dlatego w zasadzie nie ma się czemu dziwić, że pręży muskuły przed NATO, chociaż jakakolwiek konfrontacja Rosji z Europą Zachodnią absolutnie nie jest w jej interesie. Natomiast wpisuje się w szerszy plan napisany przez starszych i mądrzejszych. Ludzie łacińskiej cywilizacji, zwykle starają się mieć o sobie nieskazitelne mniemanie i jeżeli kiedykolwiek trzeba wykonać jakąś brudną robotę, to zwykle urabiają do tego celu kogoś naiwnego, który nieświadomie nadstawia za kogoś karku i przyjmuje całe odium na siebie. Ostatnio ulubionym pierwszym naiwnym zachodniego świata, stała się Polska. Myślę, że to właśnie naszemu krajowi, została przypisana rola zapalnika konfliktu światowego poprzez sprowokowanie Rosji. Kontekst całej sprawy jest przygotowywany od dość dawna i na pewno „katastrofa w Smoleńsku” była już jego elementem. Następnym jest nasze zaangażowanie w sprawach Ukraińskich. Żeby było śmieszniej, to Polacy, mimo ogromnych wysiłków, jakoś nie chcą żarliwie znienawidzić Rosjan. Ale to nie ma znaczenia. Wystarczy że prasa jest pełna rusofobii i tą prasę pokaże się w Rosji, aby tam zobaczyli jak ich nienawidzimy. Jeżeli podczas ratowania upadłej Ukrainy, popełnimy wielką nieostrożność następując Rosji na stopę, to ich atak na nasz kraj stanie się nieuchronny, bo większość Rosjan będzie przekonana o naszej winie i potrzebie ukarania Polski, oraz reszty zgniłego zachodu. Tym samym Nato zostanie zaangażowane w wojnę z mocarstwem atomowym. Dalej nie będę już tego ciągnął, każdy sam sobie dopowie.

Jest jeszcze jedna rzecz warta wzmianki. Otóż wiele proroctw opisywało mniej więcej taki przebieg zdarzeń u końca czasów. Nie wiem na ile proroctwa opierały się na oświeceniu przez Ducha, a ile na zwykłym szaleństwie, ważne jest co innego. Ważne jest to, że bardzo wiele osób wierzy że właśnie taka przyszłość nas czeka. Tym samym, ta rzesza, stwarza klimat sprzyjający takim, a nie innym scenariuszom. Mając gotową podbudowę mentalną, władcy kierują zdarzeniami w ich kierunku, bo przekonanie ludzi to podstawa realizacji działań. Bez tego wszystkie projekty spalą na panewce.

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Oczywiście daję 5*

    A to moje przemyślenia tytułem komentarza:

    "Ostatnio ulubionym pierwszym naiwnym zachodniego świata, stała się Polska."

    - Naiwnym, ale czy do końca?

    Jeśli przyjąć, że seria wypadków przydarzająca się osobom związanym z PiS nie jest przypadkiem (a jest? ;-)))) ) to znaczy, że naiwność jest jednak ograniczona.
    Przykładem może być też ochrona "wschodniej flanki" NATO na... szkopskiej granicy i szybki przyjazd abramsów dziwnie skoordynowany z oklapnięciem okupacji mównicy przez opcję sterowaną przez... no właśnie - wcale nie przez Rosję.
    Ostatnio nawet Dżej-Kej (JK) ostrzegł Ukraińców, że z Banderą do UE nie wejdą...

    - "Jako zadeklarowany zwolennik teorii spiskowych, "

    Oj nie ładnie, nie ładnie ;-) Spiskowa jest praktyka - tak tylko uprzejmie informuję, bo widzę, że się Panu "umskło" ;-)

    Pozdro!
  • Duraczenie czyli wojna ideologiczno-informacyjna
    "Od niedawna, coraz częściej mamy do czynienia z osiąganiem zdobyczy terytorialnych i materialnych nie poprzez akcję militarną, ale poprzez działania pokątne, czyli np. połączone działania propagandowe, naciski wierzycieli i przekupstwo (działalność tzw lobbystów)."

    (...)Niszczyć swą zdobycz — kakij smysł?
    Zdzieś subtelniejszy nużen zmysł,
    zdzieś tolko moj się urok przyda!
    Atomnych nielzia nam kartaczy,
    nam nada tolko oduraczyć!(...)

    Janusz Szpotański - "Caryca i zwierciadło"
    http://www.polskieradio.pl/files/80d38400-1e64-4ad1-b1ab-dc7a11529083.file
  • Ja tam może za dużo nie pojmuję, bo siedzą w pozawarszawskiej słoikarni,
    ale jak czasami uda mnie się skupić umysł w jednym punkcie, to zadaję sobie bardzo proste pytania, oto jedno z nich, czy ktoś kiedykolwiek podsumował w tzw. politycznym dyskursie jakie narodowości były za rozwiązywaniem konfliktów światowych przy pomocy wojen, jaki wśród tych ludzi stanowiła grupa słowiańska a jaka np. żydochazarska ?
  • Autor
    " Teraz największe zdobycze osiąga się poprzez rozmydlenie pojęć, rozbudzenie potrzeb i podpisany papier".

    Ten "podpisany papier" jest najgorszy. Może być dowolną, bandycką uzurpacją ubraną w szaty dokumentu prawnego, a którym już stoi najgorsza zaraza wszechczasów: "narracja rzeczywistości przez prawo", w której to jest ono "ponad wszystko".
    Nazizm to przy niej był grzecznym przedszkolem.


    "Z powyższego wynika, że władcy mają problem ze skłonieniem Chin do ataku. Myślę, że można to zrobić, podduszając ich gospodarkę, poprzez blokadę dostaw ropy z Iranu (to dlatego ten kraj znalazł się ostatnio na celowniku administracji amerykańskiej) i jednocześnie odsłaniając miękkie podbrzusze Rosji, skłaniając tym samym Chiny do szukania ropy na Syberii".

    Myślę, że to nie o to chodzi. Większość światowej gospodarki została przeniesiona do Chin. Świat jest uzależniony od Chińskiej produkcji. Nikt normalny nie poprze ataku na Chiny dopóki świat nie stanie się niezależnym od chińskich produktów. A na to trzeba już światu przynajmniej dwóch pokoleń na wykształcenie kadry technicznej, bo ta co była, to albo wymarła, czy jest na emeryturze, albo jest zdemoralizowana.

    Przejrzystym by więc było, że wojna z Chinami to tylko pretekst do ludobóstwa przynajmniej tych 15/16 ludności Ziemi.

    Tak więc wojna z Chinami to temat zastępczy, a celem jest Rosja, a dopiero po niej szeroko zakrojone przygotowania do wojny z Chinami.
  • Jak najbardziej
    "Jako zadeklarowany zwolennik teorii spiskowych, uważam, że rządy wszystkich krajów (z naprawdę nielicznymi wyjątkami) stanowią jedną drużynę, a te wszystkie zabiegi opisane wcześniej, są lub będą prowadzone tylko po to, aby wytworzyć potrzebę spontanicznego działania u prostych ludzi."

    Oczywiście, że tak, a co więcej, wielu z nich, a być może większość, jest z sobą spokrewnionych.

    Jak chodzi o proroctwa, to wiele jest takich, które mówią, że Polska wyjdzie z wojny obronną ręką dzięki małemu zaangażowaniu. Na dwoje więc babka wróżyła. :)
  • Jedna drużyna
    Ostatnio natknęłam się na listę Rycerzy Maltańskich będących jedną z najważniejszych grup dzierżących władzę na świecie, pełną "znamienitych" nazwisk. Warto przeczytać - królowie i książęta, prezydenci, neokoni, globaliści, syjoniści i tak zwana opozycja z lewa i z prawa w jednym klubie.
    https://www.biblebelievers.org.au/kmlst1.htm
    Oczywiście to tylko teoria spiskowa, jednak, dziwnym trafem, kiedy popatrzeć na "opozycję", każdy z nich ma pewniej zasięg "niewidzenia" i uparcie wypiera wszelką myśl o powszechnie znanych faktach i zjawiskach.
  • Katastrofa smoleńska
    "Kontekst całej sprawy jest przygotowywany od dość dawna i na pewno „katastrofa w Smoleńsku” była już jego elementem."
    Podobna myśl przyszła mi do głowy kiedy oglądałem film "Smoleńsk".
  • @miarka 17:01:48
    Neon24 jakoś nie potrafi współpracować z Linuksem i dopiero teraz mogę odpowiedzieć.

    Ja wiem, że to jest trudne wyobrazić sobie nas samych bez istniejącej obecnie technologii. Potocznie, zwykle zaraz pojawia się myśl o powrocie do średniowiecza i siermiężnego mozołu aby tylko przeżyć. Jednak oprócz technologii mamy coś jeszcze. Mamy coś, co nie zniknie wraz ze zniknięciem prądu w gniazdkach i paliwa na stacji benzynowej. Tym czymś, jest wiedza o zasadach rządzących przyrodą i świadomość nas samych – dzieci Bożych we wspólnocie na Ziemi. Myślę, że dzięki tym zdobyczom ludzkości, nawet bez wsparcia (a może nawet dzięki temu) współczesnej techniki, będziemy w stanie żyć pełnią życia, bo zwrócimy się znowu ku temu co w życiu najważniejsze – ku relacjom z drugim człowiekiem. Wystarczy tylko przestawić swój punkt odniesienia. Bezapelacyjnie cały park maszynowy Chin zamilknie. To samo będzie w innych rejonach Świata.
  • @Lotna 06:20:55
    Problem z tymi ludźmi(?) polega na tym, że uzurpują sobie wyłączne prawo do decydowania o losie pozostałej części ludzkości, tak jakbyśmy byli ich trzodą. I na pierwszy i na dziesiąty rzut oka widać wyraźnie, że nie różnimy się pomiędzy sobą istotnie. Na niebiesko nie krwawią, a wśród nich zdarzają się przypadki niedorozwoju (hodowla wsobna) nawet częściej niż wśród nas. Oczywiście biorąc poprawkę na efekty zbrodniczej działalności szczepionkowej tych o których piszę. Tak więc nie ma przesłanek, upoważniających ich do patrzenia na nas z góry.
    Oprócz upodobania do teorii spiskowych, interesuję się żywo wszelkimi aspektami duchowości. Z tego upodobania wyrosło głębokie przekonanie o nierozdzielnym połączeniu wszystkich ludzi z Bogiem. Jednak to połączenie zwykle pozostaje poza naszą świadomością, chociaż istnieje i sączy ku nam boże wieści. Niektórzy mają ten kanał łączności tak zablokowany, że sączenia jest tak niewiele, że człowiek czuje się istotą odrębną od wszystkiego, bez łączności i wtedy wszelkie odczucia empatii, wspólnoty są niedoświadczane. Dlatego niektórzy mogą spokojnie i na zimno planować depopulację ludzkości i nawet znajdować w tym satysfakcję.
  • @Krzysztof Szotowicz 11:24:04
    Problem z tymi ludźmi(?) polega na tym, że uzurpują sobie wyłączne prawo do decydowania o losie pozostałej części ludzkości, tak jakbyśmy byli ich trzodą.

    >>>>>
    To jeden z takich (?) ludzi ??
    Kaczyński, dzisiaj, podczas debaty w sejmie, nad wnioskiem o odwołanie marszałka Kuchcińskiego powiedział:
    "Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej