Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 601 komentarzy

Krukowisko

Krzysztof Szotowicz - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Małpa z brzytwą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy Donald Trump przynosi wybawienie, czy wręcz przeciwnie?

Jakkolwiek według chińskiego kalendarza akurat wczoraj pożegnaliśmy rok ognistej małpy, czyli takiej przysłowiowej małpy z brzytwą, to w polityce światowej, małpa z brzytwą miała dopiero swoje entree. Chyba wszyscy wiedzą kogo mam na myśli. Po pierwszym tygodniu urzędowania, Prezydent USA Donald Trump, swoimi dekretami udowodnił, że własne deklaracje przedwyborcze traktuje bardziej niż serio, a tempo realizacji swoich obietnic ma iście zabójcze.

 

Poprzednie rządy demokratów, jawią się teraz jako zupełne przeciwieństwo tych obecnych. Polityczno poprawne (czytaj zakłamane) podejście do polityki, charakteryzujące się brakiem zdecydowanej linii postępowania, skłonnością do ruchów zakulisowych i wygrzebywania kartofli z ogniska cudzymi rękami, zostawiło świat pełen żarzących się konfliktów i nabrzmiałych problemów. Tak wygląda świat kierowany przez słabych mężczyzn. Za to obecny lokator Białego Domu wygląda i postępuje jak silny samiec. Tylko powstaje pytanie, czy w obecnej i nabrzmiałej sytuacji na świecie, brutalna i bezrozumna siła jest w stanie przywrócić porządek i ład?

Na forum Salonu24, już wielokrotnie pisałem o tym, że obydwie wiodące w światowej gospodarce i polityce państwa czyli Chiny i USA szykują się do wojny, a domniemany konflikt pomiędzy Stanami i Rosją rychło przerodzi się w jawny sojusz obydwu tych państw. Taka sytuacja dawałaby co prawda nam, Polakom, niepewność co do przynależności do określonej strefy wpływów, ale jednocześnie odsuwałaby groźbę wojny prowadzonej na naszym terenie. Taką wersję wydarzeń coraz bardziej potwierdza ciąg wieści z Waszyngtonu, w których coraz bardziej dominuje wola dogadania się z Rosją.

Jest jednak pewien aspekt tego porozumienia, który w konsekwencji może okazać się dla nas bardzo niebezpieczny.

Jednym z najbardziej zaognionych miejsc na świecie jakie pozostawiła po sobie administracja Obamy jest Ukraina. Do tej pory szczątkowe wyrazy poparcia Kijowa przez Waszyngton, osładzane dotacjami z Banku Światowego i dostawami uzbrojenia, utrzymywały na powierzchni ten bardzo chory kraj. Jednak wyrazy poparcia Waszyngtonu, wiązały się z dotychczasową retoryką konfrontacji z Moskwą. Jeżeli Trump pragnie dogadać się z Putinem, sprawa Ukrainy musi znaleźć swoje rozwiązanie. A trzeba przyznać, że lata wikłania problemów i zamiatania ich pod dywan, stworzyły iście węzeł gordyjski.

Rozbudzone Majdanem społeczeństwo ukraińskie, nie da się ot tak zwyczajnie trzymać pod butem policyjnego terroru, niezależnie czy ruska, czy usmańska noga tkwiłaby w tym bucie. Poza tym, na drakoński terror trzeba mieć kasę, a tej w Kijowie niet. Dlatego można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że tak mocne siły odśrodkowe w tamtym społeczeństwie, jak sentymenty prorosyjskie, albo żywioł banderowski, znajdą swoje ujście w wojnie domowej. Co w takiej sytuacji zrobią sąsiedzi Ukrainy jak Polska albo Rosja? Czyż nie będziemy zachęcania przez Zachód, aby wejść do zachodniej części Ukrainy, aby zaprowadzić porządek w imię akcji ochrony ludności. Czy Rosja będzie miała inne wyjście, jak zrobić to samo od wschodniej strony? Do kompletu należy dodać jeszcze Węgry i bodajże Rumunię, które też mają jakieś sentymenty na tamtych terenach. Ktoś powie, jak trzeba, to dlaczego nie, zwłaszcza, że jest okazja powrotu na ziemie przodków. Jednak taka operacja wiąże się z ogromnym ryzykiem posądzenia nas we wrogiej propagandzie o mocarstwowe i zaborcze skłonności. Stąd już tylko krok do aktywizacji milionowej rzeszy Ukraińców, już pracujących w Polsce, do walki o niepodległość ojczyzny (Pan Stanisław Michałkiewicz w swoich pogadankach, często wspomina o dużym przemycie broni do Polski z Ukrainy). Dodatkowo, na styku Polsko-Rosyjskiej akcji interwencyjnej, łatwo o jakąś prowokację, która mogłaby być opłakana w skutkach.

Przyznaję, że jestem zwolennikiem tzw teorii spiskowych (które w coraz większej ilości okazują się zgodne z prawdą). Jedną z takich teorii, jest sprawa wywołania III wojny światowej dla załatwienia szeregu spraw jak reset finansów (ale nie długów) światowych, depopulacja, jeden rząd światowy i pewnie też jedna religia. Jednak na wojnie biorą udział żołnierze, ludzie z gminu, a nie przywódcy. Żołnierz aby zabijać, musi mieć motywację, bo przeminęły czasy, kiedy ktoś zaciągał się do wojska dla łupów wojennych. Taką motywacją może być obrona domu, albo ukaranie groźnego państwa/grupy państw. To dlatego propaganda ma zajęcie przez cały czas, bo możliwości obronne/wojenne zależą w dużej mierze od motywacji żołnierza, a te wprost pochodzą od jego przekonań. Od razu przychodzą na myśl uporczywie przywoływane w coraz poważniejszych mediach zachodnich wzmianki o „polskich obozach śmierci”. Czyż nie zapala się czerwona lampka na myśl o możliwej akcji polskiego wojska na Ukrainie?

Tak więc dla przyszłej wojny światowej, mieliśmy już przygotowany teren w całej Azji – atak Chin na Rosję i konflikt pomiędzy Indiami i Pakistanem. Bliski Wschód jest w stanie wojny od dziesięcioleci – nic nowego. Ameryka Północna na krawędzi wojny domowej – wystarczy zamach na prezydenta. W Europie Zachodniej miliony uchodźców o islamskich przekonaniach, tylko czeka na sygnał ażeby przekształcić ten teren w jakiś kalifat, tylko Europa Środkowa pozostawała wolna od takich zagrożeń – aż do teraz.

Rządy Obamy pozostawiły świat pełen nabrzmiałych wrzodów, teraz przychodzi małpa z brzytwą, ale czy uda się jej naciąć wrzód, czy też trafi w tętnicę?

KOMENTARZE

  • Pisząc o Ukrainie pomylił Pan Kijów z .... Mińskiem
    ;)
  • KILKA CHINSKICH RAKIET A ILE MOZLIWOSCI INTEPRETACJI STRATEGICZNYCH...
    ze strony defence24.pl
    Dla USA bylo by czyms porzadanym by Chiny zostaly powstrzymae sila Rosi- to tez element karkulacji-stwarzanie uwrunkown to tez element geopolityki [wide wumuszenie ataku Japoni na sa]
    .....................................................................................
    igoruk Środa, 25 Stycznia 2017, 10:10
    zadziwiające, że tyle komentarzy pokazuje, że ustawienie rakiet w pobliżu granicy rosyjskiej jest dla Rosji korzystne ;)
    nie korzystacie czasem z tych samych instrukcji? ;)
    moze jak to takie korzystne dla Rosji to i Polska powinna ustawić w pobliżu rosyjskiej granicy parę takich rakiet? Chińczycy chętnie sprzedadzą parę sztuk ;) wtedy Rosja będzie już zupełnie bezpieczna ;)
    tadek Środa, 25 Stycznia 2017, 9:36
    strasznie głupawa dyskusja ,ani jednego słowa o tym że cała potęga atomowa USA opiera się na Okrętach Podwodnych które mogą zawsze znależć się tak blisko granic Chin jak tylko zechcą..z Japonii czy Korei Płd..to tam tylko rzut kamieniem..
    tk Środa, 25 Stycznia 2017, 1:59
    Nie dowiemy się na kogo są te rakiety czy na USA czy Rosję dopóki nie zostaną one użyte .Sojusz Rosji z Chinami to jak sojusz Hitlera ze Stalinem , wśród drapieżców nie ma przyjaźni liczy się tylko interes . I najważniejsze co jest w środku tych " pojemników" czy to jest df-41 o zasięgu 12-15 tyś. km. ? Czy jakaś inna rakieta o zasięgu 3-6 tyś. km . ucharakteryzowana na df-41 aby zmylić przeciwnika , taki koń trojański . Ja nie mam złudzeń ,że prędzej czy później będzie wojna chińsko -rosyjska . Chińczycy potrzebują " przestrzeni życiowych" . W 2016 roku w chinach urodziło się prawie 18 milionów dzieci ,Chiny odeszły też w tym roku od polityki 1 dziecka .
    Marek1 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:36
    Parę batalionów piech. zmot NATO w krajach bałtyckich i Polsce, a Moskwa skręca się ze strachu i odpowiada alokowaniem nowych dywizji, a tu rakiet z głowicami A przy granicy "nie postrzega jako zagrożenie" ;-))).
    Ps. Zresztą co Moskwa może powiedzieć ? Musi udawać, że ma pełne zaufanie do chińskiego "sojusznika" ;))
    rozbawiony wiadomo kim i czym Środa, 25 Stycznia 2017, 11:23
    "alokowaniem nowych dywizji"...
    Proponowałbym nie używać terminów, których nie zna się właściwego znaczenia.
    Alokacja - to inaczej przemieszczenie. Można więc tego dokonywać w odniesieniu do np. istniejących jednostek wojskowych.
    W planowaniu strategicznym alokacja jest planem użycia dostępnych środków w bliskiej przyszłości.
    Jeżeli jednak tworzone są np.nowe związki taktyczne, to można dokonywać ich rozmieszczenia, czyli - dyslokacji.. Zrozumiałeś? ;-)
    Natomiast „skręca się ze strachu” niektórych brukselskich polityków, co stanie w przypadku tzw. resetu wzajemnych relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi I Federacją Rosyjską.
    PS. Natomiast o stosunki chińsko-rosyjskie nie musisz się aż tak martwić, gdyż Pekin I Moskwa potrafią doskonale porozumiewać się w sprawach o znaczeniu geopolitycznym.
    Powody do niepokoju natomiast powinna mieć Polska mając obecnie takich, a nie innych “sojuszników” z NATO”...
    Jan Niezbędny Środa, 25 Stycznia 2017, 11:08
    Mareczku jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy jedną a drugą sytuacją to widać masz problemy w zakresie zdolności logicznego myślenia.
    asa Środa, 25 Stycznia 2017, 7:53
    Chiny już rąbią Syberię po cichu, ale Rosjanie twierdzą, że to tylko pielęgnacja ;-)
    tak pytam Środa, 25 Stycznia 2017, 21:42
    Proszę więc o podanie konkretnych informacji w oparciu o wiarygodne źródła? Czy łatwiej jest wklejać slogany antyrosyjskiej propagandy, niż wysilić się o własne przemyślenia?
    xXx Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:25
    ! Atak Usa na Rosje lub Chiny teraz to samobójstwo.No chyba że Chiną się cos odmieni i zabraknie im przestrzeni życiowej to wtedy mogą zdradzić Rosje i zaatakować od strony Syberii.Wtedy Usa pomoże Rosji ale Chiny też nie będą same przyłączą się do Chin państwa arabskie (Iran, Syria, Libia, Irak , Afganistan, Jemen, Turcja, Arabia Saudyjska tworząc Kalifat) wtedy siły będą wyrównane.Wychodzi na to że Nostradamus miał byc może rację.
    K Wtorek, 24 Stycznia 2017, 18:52
    Jest to straszak na USA jak i Rosję , faktycznie w zasięgu około 3 tys. kilometrów w głąb Rosji nie ma czego atakować ,ale kilka tysięcy kilometrów na północny-zachód to i owszem.
    RDC Wtorek, 24 Stycznia 2017, 18:21
    Pewnie dogadali się i rosyjskie S-400 chronią chińskie silosy z DF-41 ponieważ sami Chińczycy nie mają zaawansowanych systemów antyrakietowych. Ciekawa konfiguracja, może zawarli "pod stołem" wojskowy pakt obronny.
    Stelle Wtorek, 24 Stycznia 2017, 17:24
    Rosyjska hipokryzja już nikogo nie zmyli. W '69 też rosyjska propaganda mówiła o wzajemnej przyjaźni radziecko-chińskiej, a na granicy wymieniali się ogniem. Wtedy jednak dysproporcje militarne tych krajów były ogromne, ale nie dzisiaj, tylko mapy te same, na których zagrabione tereny chinskie widnieją jako tymczasowo pod zarządem rosyjskim
    Iri Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:46
    Straszak na ruskich by się z UAS nie dogadywały.
    Po raz kolejny widać mądrość i strategiczne planowanie po stronie Chin. Prawda jest taka że każdy dzień pokoju dla Chin to powiększanie przewagi gospodarczej i niwelowanie różnicy militarnej w stosunku do USA. Jeśli ten stan się utrzyma, to za 10 lat wojna już nie będzie możliwa, gdyż żadne państwo nie będzie miało po prostu z nimi szans. Nawet obecnie amerykanie zdają sobie sprawę że bez Rosji nie da się łatwo pokonać (militarnie), lub zblokować ekonomicznie Chin. Wiec ten ruch traktuję jako jasny sygnał do ruskich „wiemy co wam po głowie chodzi - tylko spróbujcie!”
    bolo Środa, 25 Stycznia 2017, 11:33
    Za 10 lat to Indie będą większą potęgą niż Chiny. Chyba nawet już mają więcej ludności.
    Kiks Wtorek, 24 Stycznia 2017, 22:22
    Jasne. Chiny to tylko efekt skali. To jednak nie wystarczy.
    Maggia Wtorek, 24 Stycznia 2017, 21:56
    Nic bardziej mylnego.
    - Rakiety Chińskie są dostatecznie oddalone od wybrzeża by manewrujące pociski amerykańskie wystrzelone z jednostek morskich nie dotarły niezauważone.
    - odległość jest też wystarczająca by mieć czas na odpowiedź,
    - dzięki stacjonowaniu przy granicy Rosyjskiej tor ich lotu na cele w USA omija wyspy pacyficzne i potencjalne systemy obronne na tych wyspach,
    - z racji stacjonowania przy granicy Rosyjskiej są automatycznie pod ochroną przeciwrakietową Rosji,
    - z racji stacjonowania przy granicy Rosji potencjalny atak na Chińskie rakiety nuklearne zostanie przez Rosję odczytany jako atak na własne instalacje i wymusi tym samym kontruderzenie Rosji - Rosja nie uwierzy w żadne zapewnienia USA, że celem są Chiny.
    - Jak by nie patrzył genialne posunięcie Chin.
    zenekgrabie Środa, 25 Stycznia 2017, 13:50
    To zatrudnieni amerykanie , mozgi maja juz wyprane od tych narkotykow , w usa to plaga .
    Davien Środa, 25 Stycznia 2017, 8:05
    Maggia nikt nie strzela manewrującymi w wyrzutnie ICBM, od tego są w USA Tridenty II o CEP 90m, zreszta DF-41 jeszcze nawet najprawdopodobniej nie wszedł na uzbrojenie , w kwietniu 2016r podawali że ma wejść w ciągu 5 lat. Przy obronie ABM w Stanach nie sa one obecnie żadnym zagrożeniem, gdyz jest ich zwyczajnie za mało
    tak pytam Czwartek, 26 Stycznia 2017, 18:02
    Czy można prosić o bliższe informacje na temat obrony antybalistycznej USA? Czy do niszczenia wyrzutni ICBM przeznaczone są tylko rakiety balistyczne Trident II?
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 10:37
    Tridenty mają CEP ok 90m więc sa najlepiej przystosowane do tego celu. A co do Obrony ABM w Stanach to zaczynajac od Patriotów jako obrony punktowej, dalej sa THAAD o zasięhu pow 200km i pułapie 150km, dalej AEGIS BMD z pociskami SM-3 i na końcu GBI, więc kilka pocisków Chińskich- a wg samych Chińczyków DF-41 w kwietniu 2016r nie wszedł jeszcze do uzbrojenia raczej im poważnie nie zagrozi
    LL Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:59
    Człowieku,może i Chińczycy są madrzy,ale ty na pewno nie. Z najdalszego miejsca w Chinach do najdalszego miejsca w Rosji jest ok 8 tys. km. a te rakiety mają zasięg 15 tys km a strefę martwą ok 3 tys. Naprawdę sądzisz że ktokolwiek umieściłby swoje strategiczne rakiety przy samej granicy Państwa, które miałyby zaatakować? Przecież to umożliwia bardzo łatwe ich zniszczenie. Poza tym Chińczycy mają znacznie lepsze miejsca na zachodzie kraju z których łatwiej byłoby im zaatakować Rosję.
    Fun "Daviena" Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:55
    Koncepcja prawie, że "genialna" ale ja nie bardzo rozumiem po co rakiety o zasięgu "nastu" tysięcy kilometrów pchać w zasięg zwykłej "Toczki-U". Naturalne wydaje się za to ich "odsuniecie" od morza z którego znienacka może się coś "wyłonić". .
    Davien Środa, 25 Stycznia 2017, 8:08
    Toczka ma 120km zasiegu więc nie pchali ich w zasięg Toczek, daruj sobie, a co do odsuniecia od morza to Trident II ma w zasiegu rażenia całe Chiny więc nic by to nie dało. i tyle z twojej"mądrości".
    Fun "Daviena" Czwartek, 26 Stycznia 2017, 14:20
    Rozczarowujesz mnie. Taki "znafca" i nie słyszał o możliwości zniszczenia podobnego "celu" przez grupę specjalną bądź wystrzelony z pod wody pocisk samosterujący np. UGM-109. Szybko do biblioteki uzupełnić "braki".
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 10:41
    Jak zwykle bajki z Olgino ale to normalne:)) BGM-109 ma zasięg 1600km i jest poddżwiękowy więc nikt takimi pociskami, nawet twoja Rosja nie strzela w wyrzutnie ICBM, a co do oddziałów specjalnych to równie dobrze mógłbys je próbowac wysłać w środek Chin-szanse miałbys takie same czyli prawie zerowe- mniej Clancy-ego i Sputnika a więcej realizmu, bo o nauce dla ciebie to juz za pózno"))
    (jeszcze) Fun "Daviena" Piątek, 27 Stycznia 2017, 21:15
    "Davien" nie nudzi Cie to tropienie szpiegów "z Olgino"? Przecież gdybyś zamiast tego więcej czasu poświecił na naukę byłbyś Tu jeszcze większą gwiazdą a tak to nawet nie wiesz jakie "scenariusze" niszczenia wyrzutni rakiet balistycznych wszelkiego rodzaju (w tym ICBM) są "trenowane".
    PS.
    Mimo wszystko Twoja determinacja z jaką próbujesz Tu uzmysłowić "ciemnemu ludowi', że USA to "największy mocarz we wszechświecie" robi na mnie wrażenie i na razie pozostaję w "fanklubie" (choc szczerze przyznam, że lista ew. "innych" idoli na Tym portalu jest naprawdę długa).
    Cepheush Wtorek, 24 Stycznia 2017, 18:18
    Rosjanie pod względem finansowym mają nóż na gardle..nie stać ich na wojnę i muszą dogadać się z Trump'em w trybie pilnym (góra 3-6 miesięcy), natomiast Chińczykom brakuje kilku lat by pogrozić serio Amerykanom, ale są już w stanie w błyskawicznym ataku (atomowym + konwencjonalnym) wyeliminować Rosję do 3 dni w (atak na 3 kierunkach)..liczą się z odpowiedzią atomową, ale ostateczny rozrachunek jest korzystniejszy przy eliminacji Rosji jeszcze przed podpisaniem porozumień z Amerykanami.
    lejący z lemintów Wtorek, 24 Stycznia 2017, 17:36
    "Straszak na ruskich by się z UAS nie dogadywały. " - Rosjanie i Chińczycy leją z takich durnych komentarzy jak twój. Takie rozmieszczenie jest najdalsze od... Moskwy i najbliższe od USA. Zapewnia podwójną ochronę - ze strony Rosji i ze strony Chin. Rozmieszczanie rakiet międzykontynentalnych blisko rosyjskiej granicy a z dala od spodziewanych amerykańskich kierunków ataku świadczy o tym, że Chiny ufają Rosji (wyrzutnie blisko Rosjan ułatwiają Rosjanom potencjalne zniszczenie w najbardziej wrażliwej fazie lotu - starcie i aktywnym wznoszeniu) i spodziewają się wojny z USA a nie Rosją. To żenujące by się ośmieszać pisaniem takich głupot jak twoje.
    Davien Czwartek, 26 Stycznia 2017, 8:35
    Biorac pod uwage że Rosja nie ma systemów ABM zdolnych niszczyc pociski w początkowej i środkowej fazie lotu to niezłe bajki opowiadasz:)) Całej reszty nie ma nawet sensu komentować.
    szkoda czasu na dalszy komentarz Czwartek, 26 Stycznia 2017, 18:09
    Do niszczenia rakiet balistycznych w pierwszej fazie lotu nie jest potrzebny żaden system ABM. Jeżeli wyrzutnie byłyby rozmieszczone blisko granicy, to wystarczyłby system przeciwlotniczy średniego zasięgu. Ponadto wyrzutnie byłyby narażone na zniszczenie w wyniku ataków lotniczych i rakietowych oraz działań grup specjalnych.
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 10:45
    Nie zestrzelisz ICBM z wyrzutni plot zwykłym pociskiem bo jest po prostu za szybka, nie jest tez niebroniona, a o jej istnieniu, ponieważ sa to wyrzutnie mobilne dowiesz się jak odpali pocisk, bo chyba nie wierzysz że Rosjanie maja szpiega w każdej pojedyńczej wyrzutni:)). O mozliwościach przetrwania wyrzutni mobilnych pokazała Pustynna Burza gdzie nie udało się przechwycić mobilnych wyrzutni starych Scudów na pustyni. Akurat Rosjanie doskonale o tym wiedzą i dlatego sami ida w takie wyrzutnie.
    tym razem nad wyraz zaciekawiony Sobota, 28 Stycznia 2017, 15:32
    Mylisz się w kwestii, że nie ma możliwości zestrzelenia startującego ICBM. W pierwszej fazie lotu pocisk balistyczny nabiera dopiero prędkości, trajektoria lotu jest stała, głowice nie są oddzielone. Jest to więc dość łatwy cel dla systemów przeciwlotniczych średniego zasięgu, o przeciwrakietowych nie wspominając. Mobilne wyrzutnie, jak i startujące rakiety mogą również paść łupem samolotów myśliwskich przewagi powietrznej. W dobie rozwiniętego rozpoznania satelitarnego i bezpilotowych statków powietrznych trudno jest zamaskować skutecznie mobilne wyrzutnie, szczególnie w strefie przygranicznej. Przerzucenie grup Specnaz-u nie sprawiłoby również większego problemu.
    Doświadczenia z wojny w Zatoce Perskiej nie do końca są adekwatne do realiów pogranicza rosyjsko-chińskiego, o aktualnej sytuacji geopolitycznej nie wspominając.
    PS. Naprawdę godnym uwagi jest fakt, że doceniłeś wartość bojową "starych" radzieckich Scud-ów. Zapomniałeś jednak zapewne przypadkowo wspomnieć, kto nie poradził sobie z zagrożeniem, jakie ten system taktyczno-operacyjny sprawił Amerykanom i ich zachodnim tzw. sojusznikom podczas operacji Desert Storm...
    bender Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:38
    Oczywiscie, najwieksze atomowki jakie maja Chiny nie sa zagrozeniem, bo zagrozeniem jest niewielka baza antyrakietowa w Polsce :-P
    A tak na serio, to 12-15 tys km zasiegu pokrywa cala Rosje w dowolna strone. Europe, Afryke i Australie rowniez. USA takze jest w zasiegu, ale nie cale i musieliby podjechac z tymi rakietami blizej wybrzeza. Ciekawe jaka to dokladnie wiadomosc wysylaja w ten sposob i do kogo ;-)
    LL Wtorek, 24 Stycznia 2017, 21:01
    Oczywiście że nie są zagrożeniem - umieszczenie ich w tym miejscu to dowód zaufania Chińczyków do Rosjan - coś jak zaloty, gdyż w ten sposób Rosjanie mogą je w dowolnej chwili zniszczyć.Wiadomość została wysłana do USA, wbrew temu co piszesz, całe USA jest w zasięgu tych rakiet.
    bender Środa, 25 Stycznia 2017, 11:05
    Masz racje, przy zasiegu 15 tys km cale USA jest na celowniku. Przy 12 tys niby tez, ale na czesc celow musieli by uderzac ze wchodniego, a na czesc z zachodniego kranca Chin. Wiadomosc moze byc do Trumpa. Ale w zaloty polegajace na wystawianiu wlasnych atomowerk na potencjalne zniszczenie przez zalotnika to nie wierze. Musi istniec prostsze wytlumaczenie. Ciekawe, ze niczego nie wystrzelili, tylko dali przeciek do prasy, ze sobie jezdza. Cos jakby "nie bedzie latwo nas namierzyc, a mozemy bolesnie sie odgryzc".
    Davien Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:19
    Biorąc pod uwagę że te pociski były w tym roku testowane i miały wejść do użytku w ciągu 5 lat, to albo Chiny sie nagle w tej dziedzinie rozwinęły albo to kaczka dziennikarska. Co do Redzikowa i postawy Rosji 100/100
    maj Wtorek, 24 Stycznia 2017, 17:05
    Zapomniałeś o strefie martwej 2-3 tys. km. A więc nie cała Rosja. Za to przez biegun całe USA.
    Davien Czwartek, 26 Stycznia 2017, 8:40
    Akurat Chiny mają pod dostatkiem rakiet średniego zasiegu by pokryc ta martwa strefę, a dla USA kilka ICBM zagrożenia duzego przy ich obronie ABM nie stanowi, choc akurat nagłe pokazanie systemu, który jest zapewne jeszcze niegotowy do słuzby może ma wywrzeć presje na Trumpa. Tylko by się nie przeliczyli.
    maj Czwartek, 26 Stycznia 2017, 17:33
    Nic nie muszą pokrywać. Dla Rosji mają inne rakiety i gdzie indziej.. Te są dla USA.
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 10:47
    Sorry ale jak kilka rakiet opartych na starej technologii-a takie sa DF-41 ma zagrozić USA z ich systemem ABM?? Te pociski w kwietniu 2016r były jeszcze testowane i miały wejść do słuzby w ciągu 5 lat.
    Downien Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:36
    Nikt Chińczykom nie zabroni rozmieszczania swoich rakiet na swoim terytorium. To tylko zachód się niepokoi gdy Rosja rozmieszcza swoje rakiety na swoim terytorium. Natomiast:
    1. Rozmieszczanie ich we wschodniej Mandżurii jest jasnym sygnałem - stamtąd najbliżej chińskiemu arsenałowi do USA, na globusie można to łatwo sprawdzić.

    2. W razie odpalenia ominą Japonię i naszpikowane bronią antyrakietową wyspy na Pacyfiku.

    3. Te rakiety są niejako pod ochroną Rosji, tzn. w razie wybuchu wojny chińsko-amerykańskiej, Rosja nie będzie wiedziała czy amerykańskie rakiety lecą w Mandżurię, czy w nią. I odpali swoje.

    Krótko mówiąc, Chińczycy wykonali genialny ruch. Wybili Putinowi i Trumpowi możliwość dogadania się przeciwko nim.
    petrow. Środa, 25 Stycznia 2017, 0:49
    Błędne analizy stratedy geostratedzy od dawna ostrzegają przed 2gą Jałtą. Nic nie poleci w stronę Chin zanim się TA nie odbedzie i na to gra Rosja miodernizujac siły zbrojne. Rosja jest słaba jak za Jelcyna. Sama prowincja chinska granicząca s FR wywtwarza wiekszy dochód niż cała Rosja z kilkusetktotnie większą populacją w stosunku do syberyjskiej. Rosja stanie się chinskim zapleczem surowcowym. ps Chin nie można pokonać, jak okupoiwac 1,5mld potezny kraj cywilizację? Amerykanie mają Air Sea Batle ale co potem?? Odwócą się te sojusze jak za Kissingera, kiedy to Mao wystąpił przeciw Sowietom.
    LL Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:54
    1-3 - doskonałe wnioski. Podsumowanie jednak błędne - Rosjanie muszą się dogadać z USA a USA muszą się dogadać z Rosjanami więc tak właśnie będzie. A jak tak się stanie, to Chińczycy zmienią lokalizację rakiet. Ale ruch rzeczywiście dobry. To sygnał dla Amerykanów, w razie czego będą mieli o kilkadziesiąt sekund mniej czasu na reakcję, dodatkowo, ze względu na bliskość granicy z Rosją amerykanie nie mogą tak łatwo wykonać ew.uderzenia wyprzedzającego z przyczyn które opisałeś. Konkurentem USA są Chiny, a amerykanie bardzo potrzebują Rosji, metoda kija nie działa na Rosję, więc teraz zaczną stosować metodę marchewki i myślę, że Rosjanie będą wysoko licytować, bardzo wysoko, bo wiedzą, że ich poparcie nie ma ceny.
    gfr3 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:37
    Putler może niedaleko postawić swoje Iskandery z głowicami jądrowymi, który błyskawicznie wyeliminują te chińskie rakiety. Także dogadać się mogą z USA.
    gośc Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:30
    Taki strategiczny sojusznik jak Hitler ze Stalinem
    Marek1 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:40
    Co chcesz - aż do czerwca 1941 sojusz i partnerstwo III Rzeszy i ZSRR działało b. sprawnie. Ostatni pociąg towarowy ZSRR ze stalą, żywnością i wyrobami skórzanymi dla Niemiec przekroczył granicę na Bugu ok 2 w nocy, a więc na 2,5 h przed atakiem Wehrmachtu ...
    cynik Wtorek, 24 Stycznia 2017, 15:54
    A cóż mają mówić? W końcu Rosjanie są na pasku chińskich kredytów.
    maj Wtorek, 24 Stycznia 2017, 16:08
    Rakiety o tym zasięgu umieszczone przy granicy słabo się nadają do atakowania celów w Rosji ze względu na dużą strefę martwą - jakieś 3 tys. km. Natomiast doskonale do atakowania celów w USA.
    rozbawiony wiadomo kim i czym Wtorek, 24 Stycznia 2017, 21:42
    Bardzo trafne spostrzeżenie i to tym bardziej, że już co poniektórzy rusofobicznie nastawieni komentatorzy zaczęli snuć swoje wizje w stylu political-fiction i technothriller.
    Strategicznych rakiet balistycznych nie umieszcza się przy granicy z potencjalnym przeciwnikiem, a wręcz odwrotnie - jak najdalej, ze względu na ich zasięg.
    Jednak ja widać, ta wydawałoby się oczywista zasada nie jest wszystkim znana... ;-)
    f3 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:39
    ale to są rakiety strategiczne, a Moskwa jest poza "strefą martwą" 3000km.
    Berger Wtorek, 24 Stycznia 2017, 20:11
    Albo zauralskiej i europejskiej części Rosji. Nie wyobrażam sobie by Chiny mogły poprosić Rosje o zgodę na przelot swoich rakiet nad jej terytorium w drodze do USA. Jest to ewidentnie demonstracja siły, a fakt że została ona przeprowadzona u Rosyjskiej granicy, a nie w głębi Chin lub na wybrzeżu sugeruje, że to właśnie Kreml może być jej adresatem, a nie np Japonia, czy USA, lub Europa. To czysto medialne zagranie, a nie militarne.
    antyjanusz Środa, 25 Stycznia 2017, 17:42
    Przelot na wysokości ponad 100km (prawna granica Kosmosu) nie wymaga niczyjej zgody "jeniuszu".
    maj Środa, 25 Stycznia 2017, 2:16
    O lot w kosmosie nad czyimś terytorium potrzeba zgody?
    Marek1 Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:44
    NIE bredź czlowieku, rakiety balistyczne nie mają żadnej strefy "martwej". To nie ppk potrzebujące ok 200 m(np. Spike-ER) by się uzbroić. Rakietę balistyczną na upartego można zaprogramować i wystrzelić tak, że przejdzie stratosferę i spadnie na własne stanowisko.
    rozbawiony wiadomo kim i czym Środa, 25 Stycznia 2017, 10:58
    Proponuję najpierw dowiedzieć się czegokolwiek na temat balistyki zewnętrznej, która bada prawa ruchu pocisków i zajmuje się wyznaczaniem zasadniczych parametrów lotu rakiet, a dopiero później spróbować cokolwiek napisać w tym temacie. Zdecydowanie nie odwrotnie…
    Polanski Środa, 25 Stycznia 2017, 19:14
    Może balistyka wewnętrzna o tym mówi.
    Wikipedia Czwartek, 26 Stycznia 2017, 12:49
    Balistyka wewnętrzna - dział balistyki zajmujący się badaniem zjawisk zachodzących podczas strzału w lufie broni palnej i w jej otoczeniu oraz określeniem głównych parametrów silników rakietowych i ich wpływu na lot pocisku.
    rozbawiony wiadomo kim i czym Czwartek, 26 Stycznia 2017, 0:33
    Balistyka wewnętrzna - dział balistyki zajmujący się badaniem zjawisk zachodzących podczas strzału w lufie broni palnej i w jej otoczeniu oraz określeniem głównych parametrów silników rakietowych i ich wpływu na lot pocisku.
    maj Środa, 25 Stycznia 2017, 1:58
    Bredzę bo amerykański Trident ma 2500 km strefy martwej, rosyjski Topol 2000 km.Do sprawdzenia nawet w Wikipedii. A stratosfera jest bliziutko. Nawet V2 latało dużo wyżej. Życzę powodzenia w studiowaniu techniki rakietowej. Bo na razie cienko.
    Polanski Środa, 25 Stycznia 2017, 19:17
    Na pewno technika rakietowa ma tu zastosowanie? Co stoi na przeszkodzie wystrzeleniu pocisku rakietowego który spadnie w miejscu startu?
    maj Czwartek, 26 Stycznia 2017, 16:47
    Jaki system sterowania rakietą balistyczną tu wykorzystasz? Jak będzie wyglądało wejście w atmosferę ? Jaki będzie rozrzut? Haubicą (oczywiście teoretycznie) też mógłbyś strzelić do góry, aby pocisk spadł na stanowisko ogniowe.
    maj Środa, 25 Stycznia 2017, 1:39
    Jesteś zapewne rakietowcem i zapewne wiesz lepiej.:-)
    BTW strefa martwa dla ppk nie wynika z potrzeby ich uzbrojenia.
    rozbawiony wiadomo kim i czym Środa, 25 Stycznia 2017, 0:59
    Proponuję najpierw dowiedzieć się czegokolwiek na temat balistyki zewnętrznej, która bada prawa ruchu pocisków i zajmuje się wyznaczaniem zasadniczych parametrów lotu rakiet, a dopiero później spróbować cokolwiek napisać w tym temacie. Zdecydowanie nie odwrotnie...
    Strateg Wtorek, 24 Stycznia 2017, 19:28
    Pocisk DF 41 to stara technologia poradziecka, więc nie stanowią dużego zagrożenia dla USA. Wszystkie chińskie rakiety mogą zostać zneutralizowane przez SM3 block IIA i GBI/THAAD więc to raczej Rosja ma problem, bo nie ma systemu, który obronił by ją przed atakiem nawet DF-41. Jeśli chodzi o atak na terytorium Rosji, to akurat DF-41 rozstawione na dalekim wschodzie, świetnie nadają się do ataku np Moskwy, która jest daleko poza strefą martwa, o której piszesz.
    ~ronin Wtorek, 24 Stycznia 2017, 17:40
    Przecież te rakiety nie są do atakowania chałup na Syberii tylko ważnych strategicznych celów. A zasięg pozwala tym rakietom uderzyć np na Moskwę lub inny cel w zachodniej części Rosji.
    maj Środa, 25 Stycznia 2017, 17:32
    Do atakowania celów w Rosji Chińczycy maja inne rakiety i rozlokowane w innym miejscu (np. w Turkiestanie Chińskim). Te o których mowa są przeznaczone dla USA.
    Mądrzejszy maj Środa, 25 Stycznia 2017, 21:16
    A w jaki sposub rakiety DF-41 mają zagrozić USA ?, po pierwsze mają ich za mało, a po drugie, mają bardzo małe szanse, żeby doleciec, bo muszą się przedrzeć przez najbardziej zaawansowana obronę antyrakietowa na świecie, więc jak się nie znasz, to nie pisz głupot :))
    maj Czwartek, 26 Stycznia 2017, 17:27
    Jak mają za mało to sobie dorobią. I pewnie nie wiedzą że amerykański nabardziej zaawansowany system obrony przeciwrakietowej jest skuteczny.
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 10:51
    Próbuja od lat ale ich próby konstrukcji ICBM nie powalały a DF-41 maja wejśc dopiero do słuzby w ciagu 5 lat a konstruuja je do przyjnajmniej kilkunastu.
    Co do amerykańskiego ABM to AEGIS BMD, THAAD, GBI i Patriot wystarczą??
    maj Piątek, 27 Stycznia 2017, 17:02
    Na Scuda, który będzie leciał przez Alaskę pewnie wystarczą. Ale i tak Chińczycy pewnie o tym nie wiedzą.
    Davien Piątek, 27 Stycznia 2017, 17:18
    Na Scudy to juz wystarczały stare patrioty PAC-1/2 ale o tym chyba wiesz:) A co do systemu ABM to testowany jest z pełna skutecznościa na pociskach przy których twój Scud to kulawy żółw więc się może doszkol zamiast propagande wypisywać.
    PS Ciekaw kto wg ciebie ma lepszy system ABM?? Czyzby Rosja?
    maj Środa, 25 Stycznia 2017, 16:48
    Lepiej było by je ulokować pod wietnamska granicą bo cała Rosja by się znalazła w zasięgu. Na Syberii cała infrastruktura znajduje się przy południowej granicy. Ale wówczas USA by wyszło z zasięgu.
    turpin Wtorek, 24 Stycznia 2017, 17:22
    >>Rakiety o tym zasięgu umieszczone przy granicy słabo się nadają do atakowania celów w Rosji
  • @Paulus.Aquarius 11:53:39
    Faktycznie, fatalna pomyłka, ale dziękuję za uwagę :)
  • @jan 12:20:46
    "bo chyba nie wierzysz że Rosjanie maja szpiega w każdej pojedyńczej wyrzutni:))."

    Jak nie, jak tak? ;-)

    Pozdro!
  • @ Ałtor ;-)
    "teraz przychodzi małpa z brzytwą, ale czy uda się jej naciąć wrzód, czy też trafi w tętnicę?"

    Właśnie w tym socjalistycznym pierdolniku w jaki zmienił się świat małpa z brzytwą jest całkiem dobrym rozwiązaniem. Mam nadzieję, że trafi w tętnicę tego całego totalniackiego i usyfionego lewactwa.

    5*
  • @Nibiru 20:33:52
    "...ale w tym samym czasie bez zwlekania uzgadniają z WB, Niemcami, Rosją i Chinami ich rolę w spodziewanym ataku na Iran, który to czeka na swe tragiczne przeznaczenie od wielu lat."
    To, że sprawa irańska jest nr 1 dla Izraela, to przecież znany fakt.
    Była ona powodem podjęcia przez Obamę polityki resetu z Rosją, ale okazało się, że Rosja nie chce być pozbawiona wpływów w regionie Bliskiego Wschodu, a tak by się stało, gdyby przyzwoliła Obamie na obalenie Assada i atak na Iran.
    Niemcy w swej sytuacji muszą stawiać na Rosję. Kraje te są wzajemnie komplementarne(wzajemnie się uzupełniające).
    W interesie Chin jest, by Iran nie wpadł w łapy USA(zaopatrzenie w surowce energetyczne) czyli Rosja i Chiny mają interes w tym, by USA nie zdominowały Iranu.
    Jak z tej wyliczanki wynika, Trampowi pozostaje tylko UK i .... Polska, która już zaangażowała się(symbolicznie na razie) w wojnę w Syrii.
  • @35stan 11:23:26
    Iran tkwi cierniem w oku Izraela pewnie dlatego, że jeszcze opiera się wpływom żydowskiego państwa , a nawet ma czelność odgrażać się na forum międzynarodowym. Jednak awantura z Iranem, nie dotyczy osobistych animozji, a wpisuje się w szerszy konspekt rozwijania konfliktu światowego. Opisałem to tutaj (http://krukowisko.salon24.pl/736880,zaglodzic-slonia).
  • @Krzysztof Szotowicz jeżli Niemce wyją, znaczy jest dobrze.
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/453/97/4539783.jpg Die Welt: Putin i Trump rozpoczęli „niebezpieczną przyjaźń". W pierwszej rozmowie telefonicznej „dwaj macho" Władimir Putin i Donald Trump „znaleźli wspólny język" pisze Die Welt. Rozmowa odbyła się w atmosferze wzajemnego porozumienia i obaj przywódcy umówili się ws. współpracy w walce z Państwem Islamskim. Ponadto nowego prezydenta USA raczej nie zszokują moskiewskie metody walki z terroryzmem, przecież sam akceptuje on radykalne metody podkreśla autor artykułu. To może być „początek niebezpiecznej przyjaźni" uważa niemiecki dziennikarz. Donald Trump jeszcze w czasie kampanii przedwyborczej niejednokrotnie wyrażał swoją sympatię do „rosyjskiego autokraty" przypomina periodyk. Putin również chwalił „pragmatycznego biznesmena". Jak informuje Kreml, obie strony nastawione są na wzajemną współpracę ws. uregulowania stosunków rosyjsko-amerykańskich. Dla Rosji USA to najważniejszy partner w walce z międzynarodowym terroryzmem, powiedział Putin przez telefon (Trumpowi red.). Obie strony powinny zjednoczyć siły w obliczu wspólnego zagrożenia ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie. Podobną propozycję szef Kremla złożył już jesienią 2015 roku w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Prezydent Rosji mówił wówczas o konieczności stworzenia koalicji antyterrorystycznej na wzór koalicji antyhitlerowskiej w latach II wojny światowej. Jednak obecni odnieśli się do jego apelu bardzo sceptycznie. I były ku temu poważne przyczyny zapewnia autor. Dla wszystkich państw, które przestrzegają praw człowieka, metody, przy pomocy których Rosja walczy z terrorystami, są absolutnie nie do przyjęcia tłumaczy gazeta. W Moskwie „nie odróżnia się terrorystów od opozycjonistów i nie zwraca się uwagi na cierpienia ludności cywilnej, a także nie gardzi się samowolą i torturami" pisze autor artykułu. „To jest właśnie moskiewska recepta na walkę z terroryzmem" przekonuje dziennikarz. Jednak dla takiego prezydenta jak Trump, który sam uważa, że tortury to skuteczna metoda, takie podejście (do walki z terroryzmem red.) nie jest problematyczne. Myśli on nawet o zniesieniu antyrosyjskich sankcji, co będzie dla Putina „wspaniałym prezentem" podkreśla Die Welt. „To umocni go w przekonaniu, że można podejmować działania wojenne przeciwko krajom sąsiednim i nie obawiać się konsekwencji. Już sam ten fakt, że Trump publicznie mówi o możliwości takiego kroku, prowadzi do rozłamu między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską" martwi się niemiecki dziennikarz w podsumowaniu swojego artykułu. Ps..Trump podziwia Putina, chce iść w jego ślady, więc jak każdy ambitny uczeń, musi przyjmować korepetycje od samego Mistrza, ale jeszcze długa nauka przed nim, bo na razie poziom zero 0 :) A z radykalnym terroryzmem, to można walczyć "nieradykalnymi metodami" ? Na przykład otwartymi ramionami kanclerz Merkel i malowaniem hasełek kredkami na ulicach? Jakoś mam dziwne wrażenie, że cudzysłowia w tym artykule powinny zniknąć. Kochają się jak bracia a rakiety liczą jak żydzi. I to jest najzdrowsze podejście, lepsze od prowokacji idących w stronę III wojny światowej.
  • @Krzysztof Szotowicz 12:35:51
    Czyżby już to był efekt ostatniej rozmowy z prezydentem Putinem? Trump autoryzował operację sił specjalnych USA na bazę Al-Kaidy w Jemenie. W akcji zginęło 14 dżihadystów i żołnierz amerykański. (35 minut temu) Operacja sił specjalnych USA na bazę Al-Kaidy w Jemenie była autoryzowana przez prezydenta Donalda Trumpa, podały w niedzielę źródła wojskowe USA. Według strony amerykańskiej zginęło co najmniej 14 domniemanych bojowników Al-Kaidy i amerykański żołnierz. Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) sprecyzowało, że w walkach rannych zostało ponadto trzech żołnierzy. Czwarty żołnierz odniósł obrażenia w wyniku „twardego lądowania” śmigłowca w pobliżu miejsca starć. Maszyna nie była w stanie następnie wzbić się w powietrze i „została celowo zniszczona”. Amerykańskie źródła twierdzą, że celem operacji było zebranie informacji wywiadowczych o Al-Kaidzie; żołnierze biorący udział w operacji zdobyli informacje, „które prawdopodobnie zapewnią wgląd w proces planowania ataków terrorystycznych” - przekazano. Siły specjalne USA nie wzięły żadnych zakładników. Z kolei anonimowe źródła jemeńskie podały, że w wyniku operacji przeprowadzonej o świcie w centralnej części Jemenu, przy wsparciu dronów i śmigłowców bojowych, zginęło 41 domniemanych bojowników Al-Kaidy, w tym dowódcy. Wśród ofiar jest także osiem kobiet i ośmioro dzieci.
    Ps..Brawo Trump, robi tak i co zapowiedział, ponieważ lewactwo walczyło z terrorystami kredą i kwiatami, Trump wysłał chłopaków z SEAL's . Czyżby naprawdę koniec samowoli Arabii? bo cała wojna w Jemenie to robota Arabii w sojuszu z dostarczającymi broni Arabii Niemcami. Oj to Szulce i Makrela znowu będą zawodzić, że ich potencjalnych gości wybito, biorąc przykład z Rosjan którzy z nimi się nie cackają, uważając, że dobry terrorysta, czy potencjalny to martwy.
  • @Krzysztof Szotowicz
    Trump oskarżył senatorów Grahama i McCaina o próbę rozpętania III wojny światowej. Prezydent USA Donald Trump zaproponował senatorom Johnowi McCainowi i Lindsey'owi Grahanowi, aby zajęli się walką z ugrupowaniem terrorystycznym Państwo Islamskie zamiast próbowania rozpętania III wojny światowej. „Wspólne oświadczenie byłych kandydatów na prezydenta Johna McCaina i Lindsey'a Grahama jest błędne, niestety w kwestii imigracji nie są przekonujący. Obaj senatorzy powinni skupić się na PI, nielegalnej imigracji i bezpieczeństwie na granicy zamiast ciągle próbować rozpętać III wojnę światową" napisał Trump na swoim koncie na Twitterze. W piątek Trump podpisał dekret „Ochrona Narodu przed wjazdem zagranicznych terrorystów do Stanów Zjednoczonych" wstrzymujący przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom 7 państw (Iranu, Iraku, Jemenu, Libii, Syrii, Somalii i Sudanu). Dokument także zawiesza na 120 dni przyjmowanie uchodźców, a imigrantów z Syrii do odwołania. Senatorzy Graham i McCain tak jak Trump będący członkami Partii Republikańskiej opublikowali oświadczenie, w którym stwierdzili, że dekret prezydenta „nie jest należycie sprawdzony" i stanie się raną „zadaną samym sobie". „Ten dekret wysyła sygnał świadomie czy nie, że USA nie chcą, aby muzułmanie przyjeżdżali do naszego kraju. Właśnie z tego powodu obawiamy się, że dekret prędzej będzie sprzyjał werbowaniu terrorystów niż poprawie naszego bezpieczeństwa" czytamy w oświadczeniu. Ps..McCain kojarzy mi się z Berią przy boku Stalina. Powinien ich zapakować i spuścić z powietrza pod Dejr-az -zaur, pewnie by wrócili jako jeżdżcy bez głowy i jaj, islamiści osądziliby ich jako zdrajców ISIL i odpowiedzialnych za ekspansję Rosji w Syrii. Albo ci dwaj czyli Głupi i Głupszy, powinni jechać do swojego japońskiego sojusznika, który "zadaje sobie rany" od lat nie wpuszczając na swój teren Arabów. Mieliby pełne ręce roboty i nie zawracaliby nikomu głowy "poprawnością polityczną".
  • @35stan 11:23:26
    "Jak z tej wyliczanki wynika, Trampowi pozostaje tylko UK i .... Polska, która już zaangażowała się(symbolicznie na razie) w wojnę w Syrii."

    Z tego by wynikało, że UK bierze się za Chiny a my za Rosję. Antek na kocie jedzie już odwojowywać Krym dla Ukrainy... ;-)

    USA wszystkim sojusznikom oczywiście... gromko kibicuje

    Ukłony
  • @Jasiek
    Trump jedzie jak walec! Czyści równo ze zdrajców po Obamie. Trump odwołał Sally Yates za krytykę jego antyimigranckiego dekretu. Pełniła obowiązki ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego! Prezydent Donald Trump odwołał pełniącą obowiązki ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Sally Yates poinformował w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego Biały Dom. Yates została odwołana po tym, jak skrytykowała antyimigrancki dekret Trumpa.
    Biały Dom zarzucił Yates, że „zdradziła Departament Sprawiedliwości”, odmawiając realizacji prawa, które służy zapewnieniu bezpieczeństwa Amerykanom. Yates oświadczyła wcześniej w poniedziałek, że nie jest przekonana co do zgodności z prawem dekretu Donalda Trumpa. Poinformowała, że prawnicy Departamentu Sprawiedliwości nie będą bronić w sądach prezydenckiego rozporządzenia zakazującego wjazdu do USA obywatelom siedmiu państw muzułmańskich. Sally Yates została mianowana na stanowisko zastępcy prokuratora generalnego w 2015 roku przez ówczesnego prezydenta Baracka Obamę. Po objęciu urzędu Donald Trump zwrócił się do niej o kierowanie Departamentem Sprawiedliwości do czasu zatwierdzenia przez Senat na stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Jeffa Sessionsa. Ps..Brawo Trump. To się nazywa być Prezydentem. Brawo Trump. Bić lewaków, socjalistów i złodziei. bardzo dobrze bo nie można pracować z kimś komu sienie ufa !!! To była minister prezydenta Afro.... to i but jej się należał !

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej