Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
90 postów 654 komentarze

Krukowisko

Kruk63 - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Polityka zagraniczna naszego kandydata

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pan Jeznach w swojej ostatniej notce, zainspirował mnie do przemyśleń na temat kierunków polityki zagranicznej, jakie powinna przyjąć Rzeczypospolita po odrzuceniu starego układu.

  Na początku chcę życzyć z okazji radosnych Świąt Bożegonarodzenia wszystkim blogerom Neonu24, radości życia, pomyślności i skuteczności  w wprowadzaniu planów w życie.

 
Wracając do tematu. trzeba podkreślić, że sprawa polityki zagranicznej naszego kandydata na stanowisko Prezydenta RP, do tej pory w ogóle nie była poruszana. Nie znam się na realiach polityki zagranicznej i nie wiem co w tej materii jest możliwe a co nie, jednak sam fakt opowiedzenia się w jednym lub drugim kierunku polityki zagranicznej przez kandydata o sporych szansach (jestem o tym przekonany), wywoła określone reakcje za granicami kraju.
 
W starciu z kandydatami układowymi, którzy bez wyjątku widzą nasze interesyw ścisłym związku z USA i UE, nasz kandydat negując sens tworzenia sojuszy politycznych i militarnych z Zachodem (bo z tych sojuszy wynika całą mizeria gospodarcza i polityczna Polski), może wywołać wrażenie pozostawianiu Państwa Polskiego w próżni, o tyle niebezpiecznej, że sytuacja międzynarodowa dojrzewa do poważnego konfliktu. Dlatego można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć w jaki sposób media będą go dyskredytować, przypinając łatkę nieodpowiedzialnego wichrzyciela.
 
Przegięcie polityki zagranicznej w drugą stronę, tzn szukanie sojuszy w Moskwie, w ogóle nie wchodzi w grę, bo po pierwsze zbyt wielu ludzi zostało skutecznie urobionych przez medialne pranie mózgu jakie w Polsce trwa już prawie od roku. Po drugie jakby na to nie patrzeć tkwimy w strukturach zachodnich sojuszy i oficjalne opowiedzenie się po ruskiej stronie traktowane byłoby jako niebezpieczne naruszanie równowagi międzynarodowej. Po trzecie zasadne jest pytanie czy my rzeczywiście skorzystalibyśmy na zbliżeniu do Moskwy? Osobiście szczerze w to wątpię.
 
Pozostaje trzeci kierunek i akurat klimat działań dla niego wyraźnie się ociepla. Od kilku już lat Węgry stanowią dla nas wzorzec jak walczyć o niezależność tkwiąc w zachodnich strukturach. Ostatnio coraz wyraźniej słychać niezależne głosy zza naszej południowej granicy np ten: (http://jeznach.neon24.pl/post/116966,czesi-za-rosja), a nawet Łukaszenka ostatnio jakoś wyrywa się z ciasnych objęć Rosjan.
 
 Węgry są niewielkim krajem i UE oraz USA mogą im mocno zaszkodzić, prowadząc tam swoją krecią robotą wzorem innych kolorowych rewolucji. Tak samo będzie z każdym krajem Europy Środkowej, który zechce w swoim kraju stosować własną politykę dla własnych a nie imperialnych korzyści. Jednak gdyby kraje Europu Środkowej,zechciały zbliżyć się do siebie politycznie, nawet w ramach UE, tworząc wspólny front promujący własne spojrzenie na interesy polityczne i gospodarcze, wówczas nachalna i impertynencka polityka anglosasów spotkałaby się ze skutecznycm oporem. Tak więc na potrzeby prowadzonej kampanii wyborczej, wydaje mi się że warto aby kandydat podkreślał potrzebę silnego zbliżenia do innych krajów Europy Środkowej dla zrównoważenia dominujących wpływów Niemiec i całej EU oraz USA.

KOMENTARZE

  • Panie Krzysztofie
    Zgadza się.

    Zawsze historycznie mieliśmy dobre stosunki z Białorusią, ani tam banderowców nie było, ani kozaków, ani hajdamaków. Ze Słowacja mieliśmy nieszczęsną prowokację (akcja "Łom" na Rusi Zakarpackiej) i o kilka wiosek na Spiszu, ale chyba nam tego tak bardzo nie pamiętają. Z Czechami było to Zaolzie, w sumie słuszne po naszej stronie ale nie w takim towarzystwie. Z Węgrami to wiadomo: dwa bratanki.

    Razem bylibyśmy siłą z która każdy by musiał się liczyć. Nawet żydłak.
  • @nikander 13:06:16
    Ja bym się zgodził, gdyby autor wskazał drogę dojścia.
    Na razi - to dobre życzenia. Owszem, kierunek słuszny tyle, że nasze władze absolutnie go nie popierają.
    Zatem - najpierw jak można to zrealizować - przez jakie siły? Jaką drogą?

    PS. Ale dobrze, że ludzie tak zaczynają myśleć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:22:18
    Panie Krzysztofie,
    W polityce zagranicznej, cele można osiągać dwoma sposobami. Albo drogą podboju, albo składając propozycje niosące obopólne korzyści. W tym drugim przypadku możemy składać propozycję, tzn Prezydent może składać propozycję zacieśnienia współpracy na poziomie urzędów prezydenckich. Jeżeli propozycja będzie przyjęta, a rozsądne propozycje zwykle bywają przyjęte i realizowane, będzie można uruchomić strumień wymiany myśli, kontaktów, tworzyć zręby poważniejszych konstrukcji politycznych, by po wybranych wyborach parlamentarnych całą mocą budować nasze bezpieczeństwo i dobrobyt w oparciu o współpracę sąsiedzką.
    Nie bez kozery wspomniałem o Łukaszence, bo wydaje mi się że bez struktur, które z zewnątrz krępują nasze kraje, z Białorusią jest nam zwyczajnie po drodze.
  • @Krzysztof Szotowicz 13:47:07
    Ma Pan rację, ale kto skłoni naszego prezia do takich działań?
  • @Krzysztof Szotowicz 13:47:07
    "W polityce zagranicznej, cele można osiągać dwoma sposobami. Albo drogą podboju, albo składając propozycje niosące obopólne korzyści."

    Aj, waj ;-D Wszystko pięknie, wszystko pięknie. Ale to bardzo trudne. Będą nam mącić- ruskie, tuskie i pruskie. Do pomocy mają seryjnego, ścierwomedia i w razie czego posiłki z zewnątrz. Jednak koncepcja jak najbardziej słuszna. Ciekawe jak tylko w tym względzie dogadają się myślący podobnie, o ile w ogóle się dogadają (KNP, RN, Samoobrona, WPS itp) - ich jest całe multum. Ciekawe też dlaczego PiS nie wystawił Szyszko jako kandydata. Mógłby być do zaakceptowania dla wszystkich a i na chodzenie na magdalenkowej smyczy on mi nie wygląda.

    Nurtuje mnie jeszcze kwestia Ukrainy - szwaby zaszczepiły tam nowotwór w postaci banderyzmu, ale jakby go wyciąć... Ale to muszą zrobić Polacy, bo na Rosję mają oko i Niemcy i USA. Ufff...

    Wesołych Świąt :-)
    5*
  • Polityka zagraniczna Polski po odzyskaniu niepodległości.
    Polska ma niepowtarzalną szansę poprawy swojej sytuacji geopolitycznej.
    Klimat jest bardzo sprzyjający dla uwolnienia się Polski od destrukcyjnei, wręcz rabunkowej "opieki" braci starszych.
    Polska w takim dziele ma obecnie dwóch silnych sprzymierzeńców tj Rosję i Niemcy.
    Oba te kraje chcą by Polska przestała być koniem trojańskim wojowniczej, zbrodniczej światowej mafii żydowskiej.
    Oba te kraje poprą zmiany prowadzące do zmiany pozycji politycznej Polski, najlepiej na pozycje neutralne wobec obu wielkich sąsiadów.
    Polska jako kraj neutralny mogła by czerpać korzyści z wzajemnie korzystnej współpracy ze wszystkimi sąsiadami.

    Rosja jest zainteresowana stworzeniem takiego neutralnego bufora od agresywnego zachodu.
    Niemcy są zainteresowani obniżeniem poziomu adrenaliny w tej części Europy i swobodnym korzystnym handlem z Rosją.

    Stworzenie neutralnego pasa państw prowadzących pokojową polityką , nie należących od żadnego bloku militarnego a może tworzących własny blok państw niezaangażowanych znalazło by poparcie i w Rosji i w Niemczech oraz agresywny opór w USA i światowej mafii żydowskiej.

    W skład tej niezaangażowanej w III wojnę światową formacji mogły by wejść Polska, Węgry, Słowacja a może i Czechy, Bułgaria, Białorus, Litwa.

    Warunkiem była by zasada nienaruszalności granic i suwerenność gospodarcza (a nie dyktat UE).
    Trzeba by też zachować walut narodowych.

    Korzyści gospodarcze z takiego scenariusza byłyby ogromne.
    Rosja dała by tańszą ropę i gaz (to stały element rosyjskiej polityki).
    Niemcy ograniczając poziom wyzysku dawałyby dostęp do nowoczesnych technologii.
    Współpraca Polski z zagranicą powinna iść w kierunku modelu Chińskiego (dawny model Gierka). Obcy kapitał tak ale tylko jako współudziałowiec Polskiej firmy. Zakaz tworzenia podmiotów ze 100% udziałem obcego kapitału. Tylko kapitał mieszany z minimum 51% udziałem Polskim.

    To pozornie zniechęca inwestorów zagranicznych ale apetyt na Polski rynek zbytu jest jednak wielki.
    Zniechęceni zostaną główni ci inwestorzy którzy są nastawieni na rabunkową eksploatacje polskiego rynku. To też będzie korzystne dla Polskiej gospodarki.

    Polskie rolnictwo i przetwórstwo rolne oparte o zdrowe technologie to może być skarb narodowy doceniany i na wschodzie (tradycyjny eksport do Rosji) i na zachodzie (żywność ekologiczna).
    Przemysła trzeba w całości odbudować bo został zniszczony przez 25 lat okupacji żydowskiej.
    Ale są ośrodki zaawansowanej technologii w rękach Polskich.

    Polska ma dziejową szansę.
    Sama tego nie osiągnie (nie uwolni się od pasożyta który przejął kontrolę nad wszystkimi istotnymi organami państwa).
    Polska ma teraz jednak dwóch silnych sprzymierzeńców którzy są zainteresowani wyrwaniem Polski kleszczy tego pasożyta który doi Polskę od 25 lat.

    To może się udać. Tylko tego nie wolno spieprzyć na dalszym etapie.
    Na etapie budowy państwa demokratycznego z demokracją prawdziwą, nie udawaną. Kluczem będą mechanizmy kreowania struktur władzy (ordynacja wyborcza, referenda do rozstrzygania kluczowych kwestii, zasady funkcjonowania gospodarki, likwidacja bogacenia się na wyzysku, likwidacja bezrobocia poprzez skrócenie czasu pracy gdy poziom bezrobocia rośnie, i edukacja, edukacja, edukacja.. ale realna a nie komercyjna i w o tematyce technicznej... bo technika buduje gospodarkę a nie humanistyka).

    Lekko nie będzie.
    Ale bez podjęcia wyzwania może być tylko gorzej.
  • @Oscar 09:36:07
    Pozdrawiam.
    Chciałbym mieć kontakt prywatny. Bardzo blisko rozumiemy tę problematykę.
    Może już czas na konsolidację?
  • @Oscar 09:36:07
    Wskazał Pan wspaniały kierunek neutralny, dla przyszłej polityki Polski.

    Mechanizmy demokracji się zgadzają, lecz na etapie budowy państwa demokratycznego z demokracją prawdziwą, nieudawaną, klucz posiada kod genetyczny demokracji i będzie działał tylko w „prawdziwym systemie równowagi technicznej”.

    Ale tu wszyscy mają tylko, wolę cudownego podwyższania wieku emerytalnego z 67 do 70-80 lat:)))

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,2,0.jpg
    Jerzy Dobrowolski Polska Demokracja Kwantowa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej