Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
80 postów 580 komentarzy

Krukowisko

Krzysztof Szotowicz - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Moje komentarze

  • Niewygodny naród
    Nikt osobiście nikomu nie podpadł. "Zamach" smoleński to była ustawka podobna do okrągłego stołu. Tylko że jeżeli w 1989 chodziło o wydymanie Polaków, tak w 2010 chodziło o nakręcenie nas na konfrontację z Rosją. Taki już scenariusz ktoś napisał, że przydzielił nam rolę zapalnika (nie pierwszy zresztą raz). Tylko że tym razem, jakoś specjalnie mu nie wyszło i Polacy zamiast pałać dyszącą nienawiścią do Ruskich, jakoś za nic sobie mają wieloletnie zabiegi i krytycznie odbierają machanie szabelką.
    Wszystkie wątpliwości odnośnie przypadku "katastrofy w Smoleńsku" rozwiewają się, kiedy przyjmiemy, że 1. Katastrofy jako takiej nie było - szczątki podrzucono wcześniej, a trupy później. 2. Nieistniejący dzisiaj hangar był miejscem egzekucji delegacji 3. poza kilkoma najważniejszymi osobami, które jednocześnie przeszły na zasłużoną emeryturę w odległych krajach. 4. Od czasu katastrofy PO i PiS wykorzystując sprawę Smoleńską zgodnie podkręcają emocje w Polakach aby nas podzielić i skłócić oraz skierować nastroje przeciwko Rosji, bo z nią mamy rozpocząć III wojnę światową. Na pytanie kto stoi za "zamachem smoleńskim" można odpowiedzieć: realna władza na świecie, której podlega i Rosja i USA i oczywiście polskie służby specjalne oraz sfery polityczne.
    KTO STAŁ ZA ZAMACHEM SMOLEŃSKIM ?
  • A może jednak lęk jest uzasadniony?
    Planowane manewry Zapad-2017 budzą wiele wątpliwości i myślę, że uzasadniona jest uwaga, jaką kieruje się u nas w Polsce na te manewry. Przede wszystkim chodzi o rozmach manewrów. Tych skromnych 15 tys żołnierzy którzy mają brać udział w ćwiczeniach, należy skonfrontować z ilością wagonów zamówionych przez stronę rosyjską do obsługi manewrów:
    "Jak podają białoruskie media, w roku 2015 kontrakt na transport kolejowy do Białorusi opiewał na 125 wagonów, a w 2016 roku zaledwie na 50 wagonów. Przetarg na rok 2017 opiewa na usługę transportową w wymiarze 4126 wagonów. To pond 80 razy więcej niż w roku bieżącym. Samo to porównanie pokazuje skalę operacji rosyjskich wojsk na terenie Białorusi planowaną na przyszły rok." - informacja prasowa z 2016 roku.

    Żeby było jeszcze bardziej groźnie, należy wspomnieć o planowanych w tym samym czasie manewrach Nato - Dragon-17, które będą odbywać się mniej więcej w tym samym czasie na polskich po0pligonach. W tym przypadku również dochodzą sprzeczne informacje o ilości żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach - od 17 tys, do 150 tys.
    Odnośnie Polski istnieje TAJNY plan
  • @Krzysztof Szotowicz 23:44:34
    Po zastanowieniu, doszedłem do wniosku, że w zasadzie to żadne zdolności cudotwórcze nie będą potrzebne. Wystarczy, że w chwili upadku cywilizacji, kiedy wszyscy będą od tygodni znać tylko jedno uczucie - przerażenie, Pan spokojnie, z pewnością siebie powie wszystkim, że zna drogę wyjścia z matni. Czy medytował Pan kiedyś konfrontację z własną śmiercią? Polecam, może się przydać.
    Polskość, Kościół, przemiany ..
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:09:36
    Ciekawe kogo, lub co chciałby Pan ocalić? To że Pan i ja zgadzamy się co do wartości przesłania mistrza z Nazaretu, nie oznacza wcale że inni będą podzielać podobne przekonanie. Czy uważa Pan, że ktoś, kto przez całe życie musiał żyć z daleka od swoich pragnień, z powodu lęku przed jakąś karą po śmierci lub przed zwykłym ostracyzmem w swojej okolicy, nie rzuci wszystkim "w diabły", kiedy wreszcie okaże się że robił to niepotrzebnie? Dlatego myślę, ze jeżeli myśli Pan poważnie o jakiejś misji dziejowej, powinien Pan posiadać przynajmniej 10% zdolności cudotwórczej Jezusa. Wtedy zostanie Pan wysłuchany.
    Polskość, Kościół, przemiany ..
  • Intronizacja???
    Czasy mamy takie, że monarchia jawi się powszechnie już wyłącznie w charakterze obiektu badań historycznych albo eksponatu muzealnego, nawet wtedy, kiedy sprawa dotyczy bardziej symbolicznej niż funkcjonalnej monarchii. Podejrzewam, ze za tym pomysłem tkwi bardziej spryt polityczny, czyli próba przejęcia elektoratu, niż osobiste przekonania. Niestety, obecna sytuacja nie daje nadziei na demokratyczną zmianę status quo i dlatego większy elektorat do niczego się nie przyda. Jeżeli natomiast dojdzie do załamania obecnej cywilizacji, razem z autorytetem KK, to w odstawkę pójdzie nie tylko wiara katolicka, ale również wartość przesłania Jezusa dla ludzkości. Wniosek: Nie tędy droga mój imienniku.
    Polskość, Kościół, przemiany ..
  • Ukryty sens wesel
    Tak się składa, że niedługo mój syn będzie się żenił i w związku z tym tematyka ślubów i wesel, jest u mnie ostatnio „na wokandzie”. Wesele to bardzo stary obyczaj, mający, jak wszystko mocno obrosłe tradycją, głębokie korzenie w duchowości. Pan jako katolik, zapewne nie dostrzega tej głębi, bo z ambony jej nie tłumaczą, ale nam, ludziom inteligentnym, wypada przynajmniej wiedzieć co i jak. Małżeństwo, to duże wyzwanie dla obojga małżonków, którzy muszą pogodzić swoje słabe strony, odziedziczone po Rodzie, który reprezentują. Dzięki tajemniczej woli Opatrzności, zwykle dobieramy się w taki sposób, aby nasze słabości uwierały drugiego na tyle mocno, że w ciągu długiego pożycia, musi on coś z tym zrobić. I tak się wzajemnie dopingujemy do pracy nad sobą. Dzięki temu, nasze Rody, z pokolenia na pokolenie, pozbywają się błędnych przekonań i szkodliwych nawyków, które przez stulecia obniżały jakość życia naszych przodków. Dlatego wesele, to nie jest banalna zabawa i taka sobie rozrywka, ale zbiorowe błogosławieństwo dwóch Rodów, aby Młodym udało się ich życie jak najlepiej, bo ich sukces przekłada się na sukces następnych pokoleń.
    Nasze wesela
  • Patrzaj w serce
    Osobiście jestem wielkim zwolennikiem życia zgodnego z własnymi, wewnętrznymi inklinacjami. A ponieważ te wewnętrzne inklinacje ukształtowane zostały na polską modłę przez pokolenia naszych przodków, wystarczy mieć siłę i odwagę, aby iść za głosem wewnętrznym szukając tego, w czym znajduję upodobanie. Dyskusja dość szybko przeniosła się od Polskości do kobiecości, więc dodam, że kobiety, to akurat takie dziwne z naszego męskiego punktu widzenia istoty, że reagują na otoczenie, a ich postawa zależy od tego z kim mają do czynienia. Myślę, że szacunek jest należny kobiecie bezwzględnie, a wynika on z innych cech niż te zewnętrzne, o których była mowa. Ale nie będę drążył tego tematu, bo kto tego nie czuje, to i tak nie zrozumie – próżny trud. Jednakże gdybyśmy my mężczyźni, zrodzenie w Polsce, mieli wystarczającą odwagę i siłę wewnętrzną do tego, aby swobodnie czerpać garściami z naszych polskich tradycji, za nic mając „kulturę” zachodu, która tylko zakłamaniem jest, niczym więcej, wówczas i kobiety, nie rzucałyby się na władzę i konsumpcjonizm, jak to ma miejsce w dzisiejszych czasach. Tak więc, radzę, abyśmy nie oglądali się na kobiety, tylko szukali siły we własnym sercu.
    Polskość
  • Wojna domowa celem oligarchii
    Donald Trump jest takim samym agentem oligarchii, jak Obama. Zmieniły się tylko narzędzia, ale cel pozostał ten sam. Należy skłócić ze sobą społeczeństwo aż do wybuchu wojny domowej. W innych częściach świata, przygotowuje się wojny pomiędzy narodami, w Stanach, dla odmiany planuje się wojnę domową. Cel pozostaje jeden – reset wszystkiego i depopulacja.
    Zachód - balansując na krawędzi fundamentalnych zmian
  • @programista 08:52:36
    No cóż, przypięcie marksistowskiej metki do mojej notki, to już wyłącznie pańska zasługa, tak jak i dalej idące stąd wnioski. Dlatego nie podejmuję dyskusji - sam ze sobą niech pan też nie dyskutuje na moim blogu.

    Zwyczajnie nie ma przełożenia pomiędzy postulatami socjalizmu, a polityką zagraniczną, więc pańska obsesja na punkcie czerwonej zarazy, przekracza już chyba standardy zdrowia.
    Połączone chóry lemingów
  • @RAM 13:21:46
    Wystarczyłoby napisać w notce, że do dyskusji zaprasza się wyłącznie chrześcijan. Dałbym spokój.
    Zniszczyć Politically Correct! – Wrócić do normalności!
  • @miarka 12:53:56
    //Problem, że pod warunkiem, że to będzie duch dobry i zmiana nie będzie nazbyt szybka, jako zrywająca oparcie w rzeczywistości materialnej, ani nazbyt wolna, zrywająca kontakt z rzeczywistością duchową.
    Zmiana bowiem jest dobra i bardzo dobra, ale złą jest zmiana zbyt szybka, oraz nazbyt wolna.//

    Kiedy patrzę na przeszłe zdarzenia w moim życiu, to widzę, ze nie było w nim zdarzeń złych. Niezależnie od tego czy działy się szybko, wolno, czy też akurat, wszystkie po pewnym czasie okazywały swoje harmonijne oblicze. Wszystkie niosły dokładnie to, co było mi w tym czasie potrzebne do rozwoju. Na tej podstawie, uważam, że podobnie rzecz się ma z ludzkością. Podam przykład, już zresztą szerzej przeze mnie opisany w przeszłości (http://12345-abcde.neon24.pl/post/129161,nie-ma-tego-zlego). Cywilizacja białego człowieka u schyłku fien de siecle wydawała się być najbardziej płodna w historii, o świetlanych perspektywach rozwoju. Jednak w obyczajowości, ludzie zamknięci byli w klatkach norm, standardów i uprzedzeń. Zaraz potem przyszła straszna wojna, trochę później następna – jeszcze straszniejsza. Kiedy pył wojenny zmył deszcz, ludzie obudzili się w innym świecie, sami ludzie nie byli już tacy sami. Okazało się że klatki w których tkwili jak ptaszki, zniknęły.
    Zniszczyć Politically Correct! – Wrócić do normalności!
  • @miarka 11:03:53
    Nie bardzo rozumiem, jakie naturalne wartości wypływają z chrześcijaństwa. Jak już to chrześcijaństwo przyjęło do swojego kanonu zasady, które już dużo wcześniej określały pokojowe współistnienie ludzi w wspólnotach. To, co ponad to jest w chrześcijaństwie, czyli dogmaty wiary, jest cuchnącym trupem, ni jak nie przystającym do świadomości współczesnego człowieka. Zgadzam się, ze Żydzi poszli za daleko, bo wzięli się za naturalne zasady życia ludzi, tym samym wprowadzili zagrożenie do naszej egzystencji, jednak nie ma to nic wspólnego z chrześcijaństwem.
    Zniszczyć Politically Correct! – Wrócić do normalności!
  • Polityczna poprawność - nie, zmiany - tak
    Dziękuję autorowi notki za piękny i głęboki tekst. Jest nad czym dyskutować i myślę, że prędko z pudła nie spadnie :)
    Jedno tylko chciałbym dorzucić. Otóż ja, osobiście, broniłbym idei stojącej za takim a nie innym wykreowaniem bryły kościoła w Fogligno. Świątynia, to miejsce spotkania człowieka z sakrum. Co prawda To Sakrum, znajduje się akurat w sercu człowieka, ale otoczenie może sprzyjać, lub przeszkadzać zagłębianiu się w największej tajemnicy. Przyglądając się zdjęciom kościoła, nie można nie zauważyć wyodrębnionego sanktuarium w środku. Jednak w odróżnieniu od budowli z wieków dawnych, sanktuarium obejmuje przestrzeń wokół ołtarza dla wszystkich, którzy chcą być blisko. Według mnie, taka organizacja przestrzeni, znacznie poprawia odczucia przynależności do wspólnoty pod opieką najwyższego.

    Tak więc nie wszystko co odrzuca na pierwszy rzut oka, jest takim na drugi. Ja już przestałem potępiać żydów za to co robią. Zauważyłem, że świadomość ludzka nieustannie rozszerza się, obejmuje coraz to nowe wątki i obejmuje następne aspekty rzeczywistości w jakiej żyjemy. Dzięki temu możemy żyć coraz bliżej świata jakim jest, a tym samym bliżej Boga, za którego sprawą to wszystko istnieje. Dlatego ferment i odchodzenie od stanu równowagi sprzyja przyswajaniu wiedzy i rozszerzaniu świadomości.
    Zniszczyć Politically Correct! – Wrócić do normalności!
  • @Lotna 06:20:55
    Problem z tymi ludźmi(?) polega na tym, że uzurpują sobie wyłączne prawo do decydowania o losie pozostałej części ludzkości, tak jakbyśmy byli ich trzodą. I na pierwszy i na dziesiąty rzut oka widać wyraźnie, że nie różnimy się pomiędzy sobą istotnie. Na niebiesko nie krwawią, a wśród nich zdarzają się przypadki niedorozwoju (hodowla wsobna) nawet częściej niż wśród nas. Oczywiście biorąc poprawkę na efekty zbrodniczej działalności szczepionkowej tych o których piszę. Tak więc nie ma przesłanek, upoważniających ich do patrzenia na nas z góry.
    Oprócz upodobania do teorii spiskowych, interesuję się żywo wszelkimi aspektami duchowości. Z tego upodobania wyrosło głębokie przekonanie o nierozdzielnym połączeniu wszystkich ludzi z Bogiem. Jednak to połączenie zwykle pozostaje poza naszą świadomością, chociaż istnieje i sączy ku nam boże wieści. Niektórzy mają ten kanał łączności tak zablokowany, że sączenia jest tak niewiele, że człowiek czuje się istotą odrębną od wszystkiego, bez łączności i wtedy wszelkie odczucia empatii, wspólnoty są niedoświadczane. Dlatego niektórzy mogą spokojnie i na zimno planować depopulację ludzkości i nawet znajdować w tym satysfakcję.
    Teoria spiskowa
  • @miarka 17:01:48
    Neon24 jakoś nie potrafi współpracować z Linuksem i dopiero teraz mogę odpowiedzieć.

    Ja wiem, że to jest trudne wyobrazić sobie nas samych bez istniejącej obecnie technologii. Potocznie, zwykle zaraz pojawia się myśl o powrocie do średniowiecza i siermiężnego mozołu aby tylko przeżyć. Jednak oprócz technologii mamy coś jeszcze. Mamy coś, co nie zniknie wraz ze zniknięciem prądu w gniazdkach i paliwa na stacji benzynowej. Tym czymś, jest wiedza o zasadach rządzących przyrodą i świadomość nas samych – dzieci Bożych we wspólnocie na Ziemi. Myślę, że dzięki tym zdobyczom ludzkości, nawet bez wsparcia (a może nawet dzięki temu) współczesnej techniki, będziemy w stanie żyć pełnią życia, bo zwrócimy się znowu ku temu co w życiu najważniejsze – ku relacjom z drugim człowiekiem. Wystarczy tylko przestawić swój punkt odniesienia. Bezapelacyjnie cały park maszynowy Chin zamilknie. To samo będzie w innych rejonach Świata.
    Teoria spiskowa
  • Idylla pełna wyzwań
    Kto należy do zdrowej części ludzkości, to się dopiero okaże w czasach wymierania, czyli w czasach ucisku. To tak fajnie wygląda, ale tylko na papierze i w wyobraźni. W rzeczywistości ten zdrowy moralnie człowiek, aby przenieść kulturę na następne pokolenia, będzie musiał przeżyć. A to wiąże się z zabijaniem tych nieprawych, którzy przyjdą (bardzo głodni i bardzo zdesperowani) zabrać plony dobrego. No chyba, że ci dobrzy założą swoje enklawy głęboko na Syberii, gdzie będą nieosiągalni dla leniwych i niezaradnych życiowo. Aczkolwiek, kiedy widzę formułowanie „dobre zwierzęta”, rozpoznaję rękę pięknoducha, który już drapieżnikom nie daje racji bytu, jakby nie były stworzeniami boskimi. Niestety, rzeczywistość jaka teraz obserwujemy, pełna jest drapieżników w ludzkiej i zwierzęcej skórze i raczej taka pozostanie, choć u ludzi możliwe są pewne przesunięcia na korzyść rozumu i wyrzeczenia się przemocy. Jednak ważna jest homeostaza drapieżców z ich ofiarami – dopiero wtedy jest równowaga i harmonia.
    Gdzie jesteśmy?
  • Pełna zgoda!
    Trzeba to wreszcie powiedzieć bardzo wyraźnie i głośno. Te nasze stracone 27 lat, te wszystkie niewykorzystane szanse, koszmarne błędy w polityce i gospodarce nie stały się za sprawą nieudolności naszych polityków, ale w wyniku świadomego działania na szkodę. Owszem jest taki poziom świadomości stanu rzeczy - załóżmy że od wiceministra w górę, gdzie działanie na szkodę Polsce jest realizowane z pełną świadomością. Poniżej tego poziomu zapewne zatrudnia się na układach sitwy kombinatorów i złodziei, którzy są później wierni po grób swoim mocodawcom (z uwagi na kryminalną działalność prowadzoną na otrzymanych stanowiskach). I tak się to toczy. Bez usunięcia w cień wszystkich umoczonych we władzach w ostatnim ćwierczwieczu, w Polsce nic się nie zmieni.
    WOJNA MOCARSTW Z POLSKIMI KOPALNIAMI!
  • Trochę optymizmu :)
    Jakkolwiek moja notka, a zwłaszcza jej tytuł, mają bardzo ponury wydźwięk, chcę tak post-scriptum dopowiedzieć, że mimo wszystko optymistycznie patrzę na naszą przyszłość. Widząc, jak mizerny oddźwięk miała sejmowa akcja opozycji w grudniu w naszym społeczeństwie, oraz jak niewielu z nas zareagowało na zachęty PiS na demonstrację siły, uważam, ze my Polacy dość szybko budzimy się z letargu i zaczadzenia totalną propagandą obydwu stron naszej sceny politycznej. Myślę, ze proces trzeźwienia będzie teraz zataczał coraz większe kręgi, a partyjniactwo będzie miało coraz trudniejsze zadanie, aby wdrożyć swój wraży plan. Jakby na to nie patrzeć, od kaprala w wojsku, poprzez kierownika na urzędzie, do dyrektora departamentu, potrzebują nas do tego celu, a my mamy coraz większa tego świadomość, że nie jedziemy na jednym wózku.
    "... a was Polaków, nie będzie"
  • @
    Droga Pani,

    Urzędnicza niechęć do węgla, ma kilka przyczyn. Wszystko zależy od tego na jak wysokim stołku dany urzędnik siedzi. Tym najniżej umocowanym, wystarczy reprymenda szefa aby gadać według ukazu. Tych trochę wyżej, to już zapach zielonej kapusty skłania do fanzolenia wbrew interesom mieszkańców, którzy go wybrali. Na dużo wyższych stołkach, węgiel przestaje być źródłem trucizn, a staje się niebezpiecznym medium do taniego pozyskania energii. Mówiąc wprost, technologia pozyskiwania energii z węgla jest prosta i tania, a w przypadku zachwiania gospodarki i handlu światowego, mogłaby służyć społeczeństwom, które go posiadają do utrzymania się na powierzchni jako takiego poziomu cywilizacyjnego. Czego nie będzie można powiedzieć o społecznościach, które oparły swoje bezpieczeństwo energetyczne na ropie, gazie lub technologiach odnawialnych. Upadek światowego przemysłu i handlu w ciągu najbliższych lat jest przesądzony. Pisałem o tym niedawno (http://12345-abcde.neon24.pl/post/136251,reset-dlugow-wolne-zarty), jaki efekt będzie miał ten upadek na sprawy własnościowe i nie tylko (na liczebność populacji ludzkiej też). Póki co, miejsca, gdzie wydobywa się węgiel i wykorzystuje do produkcji energii, są solą w oku dla tych, którzy w upadku totalnym widzą swoją szansę na totalną władzę nad światem. To dlatego metodycznie niszczy się polskie górnictwo węglowe od chyba już 20 lat. To dlatego rozdmuchuje się aferę smogową, aby skłonić ludzi do przestawienia na gaz, którego później już nie będzie wcale. Widziana z tej perspektywy kwestia opalania węglem nawet w najczystszej postaci, wygląda beznadziejnie. Najlepsze co można zrobić, to opór i przeciąganie sprawy jak najdłużej się da.
    Ustawa antysmogowa do zaorania!?
  • Ten post to na serio?
    Albo kolego płacą tobie literówki, albo zwierzchnik wydał rozkaz takiego pisania, albo ..... warto zamówić wizytę u lekarza.

    Dla otrzeźwienia przytaczam notkę, w której zgrabnie wyjaśniono wszystkie niuanse wsparcia wschodniej flanki NATO: http://ggozdawa.salon24.pl/752197,o-znikajacej-brygadzie
    Powitanie amerykańskich sojuszników to dziejowa chwila

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej